Rumunia motocyklem – Transfogardzka, Transalpina i zapomniane cerkwie Siedmiogrodu
Czujesz zapach rozgrzanego asfaltu serpentyn, które wiją się między szczytami Karpat? Słyszysz ryk silnika odbijający się echem od ścian wąwozu, przez który przejechałoby ledwo kilka czołgów? Widzisz przed sobą drogę, która nagle znika w chmurach na wysokości ponad 2000 metrów? Tak właśnie smakuje Rumunia na motocyklu – krajem, gdzie komunistyczny dyktator zbudował dwie najlepsze trasy motocyklowe Europy, a wesoły cmentarz opowiada historie ludzkich dramatów z uśmiechem. To podróż, którą zaplanowałem na 2026 rok, ucząc się na błędach i odkryciach sprzed dekady.