TOSKANIA - tydzień dolce far niente

Toskania i Lazurowe Wybrzeże – dwa tygodnie rodzinnej przygody między winnicami a lazurowym morzem

Część 1 – Toskania

Wyobraź sobie: ciepły wieczór na toskańskim wzgórzu, zapach grillowanej bruschetti miesza się z aromatem dojrzewających winogron, dzieci pluskają się w basenie, a Ty podziwiasz zachód słońca malujący cyprysy na złoto. Dzień później siedzisz na tarasie w Saint Tropez, popijając szampana i obserwując jachty warte więcej niż osiedle domów. To nie sen – to dwa tygodnie rodzinnych wakacji między Toskanią a Lazurowym Wybrzeżem.

14 dni, własny samochód – przejazdy, noclegi, atrakcje.

Planując wakacje, ludzie często szukają gotowców w biurach podróży, ofert all inclusive lub zorganizowanych wyjazdów. Takie wyjazdy najczęściej są droższe o około 30% od zorganizowanych samodzielnie. 

A gdybyś wziął stery w swoje ręce i samodzielnie przeszedł cały proces planowania fantastycznych wakacji od A do Z? Właściwie, to bardzo proste. 

  1. Zaplanuj termin,
  2. wybierz miejsce,
  3. zarezerwuj noclegi,
  4. opracuj trasę i aktywności na miejscu.
  5. spakuj rodzinę i ruszaj w trasę.

Poniżej propozycja spędzenia pierwszego tygodnia we włoskiej Toskanii i kolejnego we Francji na Lazurowym Wybrzeżu. Ponieważ kilka osób zwróciło mi uwagę, że w tym wpisie jest tak wiele atrakcji na Toskanię, że tydzień to za mało, to ten wpis podzieliłem na dwie części: Toskanię i osobno lub jako kontynuację Lazurowe Wybrzeże we Francji.

W każde z tych miejsc możesz dolecieć; możesz również dojechać własnym samochodem.

Toskania – wakacje na wzgórzu z widokiem na nieskończoność

Zacznijmy od planowania. Rezerwując noclegi z wyprzedzeniem, wybieram spokojnie między airbnb a bookingiem – wybór i rozpiętość cen ogromna, ale w większości miejsc znajdziesz domy usytuowane na wzgórzach, z kamiennymi posadzkami i surowymi drewnianymi meblami. 

Za pierwszym razem wybrałem klimat prawdziwego agriturismo – Podere della Collina 📍pinezka (przez www.airbnb.pl)– gospodarstwo na wzgórzu z widokami, które sprawiają, że chcesz się nigdy nie ruszać. To prawdziwa toskańska, surowa agroturystyka. Miejsce skromne – proste, wiejskie, uczciwe. Ale też: czyściutki basen otoczony lawendami, śniadania przy drewnianym stole na dworze (własne produkty!), cisza przerywana tylko cykadami i widoki, które wyglądają jak te z pocztówki sprzed 100 lat. Dzieci mają swobodę, Ty masz wino i spokój.

Kolejnym razem trochę większy obiekt Villa Fattoria Bacio 📍pinezka Trzygwiazdkowy, duży hotel z przepięknym ogrodem. 

Plan na Toskanię: Tygodniowy chili ze zwiedzaniem dopołudnia, a po południa na basenie z winem, wieczorami włoska kuchnia i dolce far niente.

Co warto zwiedzić, będąc w Toskanii?

San Gimignano – średniowieczne miasto wież i najlepszych lodów świata 📍pinezka

Wąskie, kamienne uliczki. Średniowieczne wieże sterczą jak palce sięgające nieba (kiedyś było ich 72, dziś zostało 14 – rodziny budowały je na zawody, pokazując swoją potęgę). Idziesz labiryntem, aż trafiasz do Gelateria Dondoli – lodziarni, która w 2015 roku zdobyła tytuł najlepszych lodów świata.

💡Ciekawostka: Właściciel, Sergio Dondoli, zwany jest „mistrzem lodów” i eksperymentuje ze smakami jak crema di Santa Fina (szafran i szyszki piniowe) czy Vernaccia (lokalne wino!).

Lody we Włoszech to religia – i każda rzemieślnicza lodziarnia traktuje to poważnie. Ale tutaj… tutaj naprawdę czujesz różnicę.

Po lodach zerknij do Kolegiaty Santa Maria Assunta – romański, trójnawowy kościół ze ścianami pokrytymi freskami przedstawiającymi sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Przed kościołem: Palazzo del Podestà z przepięknym freskiem Maestà i 51-metrową wieżą – najwyższą w mieście. Jeśli masz siłę, wejdź na górę. Widok na toskańskie wzgórza przypomina, dlaczego to miejsce uwielbiali renesansowi malarze.


Siena – plac w kształcie muszli i szaleństwo konne Palio 📍pinezka

Piazza del Campo to plac, który zapada w pamięć. Kształt muszli, nachylenie – wszystko zaprojektowane tak, by woda spływała do środka (do odpływu). Wdrap się na Torre del Mangia (102 metry!) i patrz z góry. Cały plac rozpościera się jak średniowieczny amfiteatr.

💡Ciekawostka: Dwa razy w roku (2 lipca i 16 sierpnia) odbywa się tu Palio di Siena – najbardziej zwariowany wyścig konny, jaki zobaczysz. Jeźdźcy bez siodeł, barwy dzielnic, emocje jak na finale Mistrzostw Świata. My trafiliśmy na paradę szkół jeździeckich – młodsi jeźdźcy ćwiczą przed głównym wydarzeniem. Dzieci były zachwycone.

Potem: spacer do Duomo – katedry z fasadą, która wygląda jak tort ślubny z czarno-białego marmuru. Wnętrze? Jeszcze lepsze – posadzka z intarsjowanymi scenami biblijnymi (56 paneli, robiono je przez 200 lat!).


Piza – krzywa wieża i wybrzeże morza Liguryjskiego 📍Pinezka

Wiadomo: będąc w Toskanii, fotka z krzywą wieżą obowiązkowa. Ale Piza przywitała nas zimnym deszczem. Zdjęcia zrobione (standardowe „podpieranie wieży” i „pchanie wieży”), więc uciekamy nad morze.

💡Ciekawostka o wieży: Zaczęła się pochylać już podczas budowy w 1173 roku. Przez stulecia próbowano ją naprawić – dodawano dzwony po jednej stronie, by wyrównać ciężar, podkopywano fundamenty. Dopiero w latach 90. XX wieku ustabilizowano ją na obecnych 3,97 stopnia pochylenia. Teraz może stać tak jeszcze 200 lat.

Jedziesz z Marina di Pisa wzdłuż wybrzeża aż do Cecina – przepiękna trasa. Kąpiel w morzu (woda świeża!), obiad w tawernie nad wodą (spaghetti alle vongole – małże świeże z dzisiejszego połowu), lody na deser. 🗺️ Mapa trasy tutaj


Pontedera – muzeum Vespy (pozycja obowiązkowa!)

Museo Piaggio 📍 pinezka to miłość od pierwszego wejrzenia dla każdego, kto ma motoryzacyjną duszę. Vespa – ikona włoskiego stylu – ma tutaj swój dom. Setki modeli, od pierwszych powojennych skuterów po najnowsze wersje. Dzieci mogą usiąść na wybranych modelach, zrobić zdjęcia. Dorośli podziwiają designerski geniusz.

⚠️ na tej stronie https://www.museopiaggio.it/en/opening-hours sprawdź godzinę otwarcia i zabukuj bidet 

💡Ciekawostka: Nazwa „Vespa” (osa) pochodzi od dźwięku silnika i charakterystycznego kształtu. Pierwszy model zaprojektowano w 1946 roku z części samolotów – Włochy po wojnie miały nadmiar aluminium lotniczego.

Stare miasto Pontedera? Takie sobie. Ale muzeum – pierwsza klasa.


Volterra – alabaster, rzymskie ruiny i… muzeum tortur 📍pinezka

Volterra to miasto z charakterem. Wysokie mury, kamienne uliczki, ruiny rzymskiego forum i łaźni termalnych(termae) widoczne w centrum miasta. Chodzisz po bruku, a pod spodem pulsuje historia – etruskie korzenie (2500 lat!), potem rzymskie panowanie.

Muzeum Etruskie pokazuje urny pogrzebowe z alabastru – materiału, którym Volterra żyje od wieków. Na każdym rogu kramiki z biżuterią, figurkami, lampami z lokalnego alabastru. Jeśli chcesz przywieźć coś unikatowego – tutaj znajdziesz.

I jest jeszcze Muzeum Tortur. Brr. Narzędzia i metody, które ludzie stosowali wobec siebie nawzajem przez wieki. Dla starszych dzieciaków – ciekawa (choć przerażająca) lekcja historii. Przypomina, jak cenna jest współczesna cywilizacja.


Florencja – piękna, ale… tłoczna

Tłumy. Duchota. Kolejki. Florencja to miasto pełne historii, sztuki, architektury – Duomo, Ponte Vecchio, Uffizi, David Michała Anioła. Ale dla rodzinnej wycieczki z dziesięciolatkami? Ciężka sprawa. Żeby naprawdę poczuć Florencję, potrzebujesz co najmniej tygodnia i cierpliwości do stania w kolejkach. My przeszliśmy się, zajrzeliśmy do głównych punktów, ale wyjechaliśmy z myślą „następnym razem, bez dzieci”.


Lucca – miasto stu kościołów 📍pinezka

Po tygodniu w Toskanii ruszamy na Lazurowe Wybrzeże. Po drodze: Lucca – miasteczko z 99 kościołami (stąd nazwa „miasto stu kościołów”), otoczone zachowanymi murami obronnymi z XVI wieku.

💡 Ciekawostka: Po murach biegnie 4-kilometrowa promenada obsadzona drzewami – dziś jest to ulubione miejsce rowerzystów i spacerowiczów. Możesz okrążyć całe miasto, nie schodząc z murów!

Klimatyczny rynek, kameralne sklepiki z lokalnymi produktami (oliwa, wino, ręcznie robiony makaron), ciasne uliczki, cisza. Lucca to oddech przed francuskim wybrzeżem.


Inne mniej znane miejsca w Toscani warte odwiedzenia.

Grotta del Vento (Jaskinia Wiatrów)

📍 pinezka w sercu Alp Apuańskich. Jeśli szukasz przygody pod ziemią i chłodu w upalny dzień – to miejsce jest dla Ciebie. Grotta del Vento (Jaskinia Wiatrów) leży w Alpach Apuańskich, niedaleko wioski Fornovolasco. Nazwa nie jest przypadkowa – już przy wejściu czujesz silny wiatr (nawet do 40 km/h!), który wydobywa się z wnętrza góry.

Skąd ten wiatr? To wszystko przez różnicę temperatur. Na zewnątrz może być 30°C, a w jaskini – stałe 10°C. Jaskinia ma dwa wejścia (jedno na wysokości 642m n.p.m., drugie na 1400m), więc powietrze krąży jak w naturalnym wentylatorze.

Ciekawostka historyczna: Miejscowi odkryli wejście do jaskini pod koniec XVIII wieku i przez dziesięciolecia używali jej jako… naturalnej lodówki! Schłodzone powietrze służyło do przechowywania jedzenia. Dopiero w 1929 roku speleolodzy rozpoczęli prawdziwą eksplorację. Pierwsza wyprawa zatrzymała się po 60 metrach – myśleli, że jaskinia kończy się na „syfonie” (tunelu wypełnionym wodą). Dopiero w 1961 roku, gdy poziom wody był niski, ekipa z Bolonii pokonała przeszkodę i odkryła ponad 600 metrów korytarzy. Dziś jaskinia ma ponad 4 kilometry długości!

Pienza

📍pinezka → czyli „miasto idealne” stworzone przez papieża Piusa II, który w XV wieku przekształcił swoją rodzinną wieś Corsignano w arcydzieło renesansowej urbanistyki. Całe centrum zaprojektowano w zaledwie 4 lata (1459-1462), a po śmierci papieża miasto przestało się rozwijać – dlatego zachowało autentyczny renesansowy wygląd. Pienza to stolica sera pecorino – owczego sera, którego zapach unosi się nad całym miasteczkiem, a w pierwszą niedzielę września odbywają się tutaj zawody w… toczeniu kół sera!

Monteriggioni

📍pinezka → średniowieczna twierdza z lat 1213-1219 otoczona murami o długości 570 metrów i koroną 14 potężnych wież (pierwotnie było ich 15). Sieneńczycy zbudowali ją jako punkt obronny przed Florencją i przez 3 stulecia pozostawała niezdobyta, aż w 1554 roku zdradziecki kapitan garnizonu oddał klucze Florentyńczykom w zamian za możliwość powrotu do domu. Sam Dante wspomniał te wieże w „Boskiej Komedii”, porównując je do gigantów otaczających otchłań piekielną – a dzisiaj Monteriggioni znają gracze Assassin’s Creed II, bo w grze odtworzono to miejsce!

📷 Cinque Terre

📍pinezka → pięć kolorowych miasteczek (Riomaggiore, Manarola, Corniglia, Vernazza, Monterosso al Mare) „przyklejonych” do stromych klifów nad Morzem Liguryjskim, wpisanych na listę UNESCO w 1997 roku. Przez stulecia były odizolowane od świata, dostępne głównie od morza – dopiero linia kolejowa z 1874 roku otworzyła je na turystów, którzy dziś przyjeżdżają tu ponad 2 miliony rocznie. Mieszkańcy uprawiają tu winnice na tarasach wyciętych w skałach metodą nazywaną „heroicznym winiarstwem” (wszystko ręcznie, na stromych zboczach!), produkując słynne białe wino Cinque Terre i deserowe Sciacchetrà – najdroższe wino regionu, gdzie winogrona suszy się przez kilka miesięcy na matach, a butelka kosztuje jak dobry obiad we Florencji!

🏎️ Muzeum Ferrari w Maranello

📍pinezka → to mekka fanów motoryzacji, położona zaledwie 300 metrów od fabryki Ferrari, gdzie od 1947 roku powstają legendarne „czerwone” bolidy. W muzeum zobaczysz historyczne i najnowsze modele, Hall of Victories z bolidami F1 (m.in. F2008 z tytułem Konstruktorów), możesz zasiąść w symulatorze Formuły 1 i poczuć się jak kierowca wyścigowy. Za dodatkową opłatą dostępna jest wycieczka autobusem po zamkniętym terenie fabryki i wzdłuż prywatnego toru testowego Fiorano – jedyna okazja, by zobaczyć miejsce, gdzie testuje się każde nowe Ferrari przed premierą! 

💡Przy samym muzeum jest kilka wypożyczalni Ferrari. Możesz spróbować wrażeń podczas dwu- lub trzygodzinnej przejażdżki i sprawdzić, czy taki styl życia Ci odpowiada.

📷Instagramowe miejsce → cyprysowa aleja

📍pinezka  – Szutrowy podjazd pod górę, który spokojnie możesz pokonać samochodem. Jeśli jedziesz motocyklem, to możesz przebić się przez wzgórze i zjechać do kolejnej wioski. Natomiast zjazd jest bardzo słabej jakości, po dosyć dużych kamieniach. Trzeba jechać na stojąco.

📷 bądź jak Gladiator

📍pinezka → Jeśli podobał ci się *Gladiator* i końcowa scena, to pod tą pinezką możesz powtórzyć to ujęcie. Podjazd szutrami i pełną drogą raczej dla motocykla, ale spokojnie możesz się przespacerować z parkingu.

Czas na Lazurowe Wybrzeże 🇫🇷↓

Lazurowe Wybrzeże – plaża, żandarmi i kanion zapierający dech

500 km autostradą mija szybko. Popołudniem meldujemy się w Port Grimaud na Lazurowym Wybrzeżu → bardzo duże pole kempingowe z domkami holenderskimi, dokładnie naprzeciwko Saint-Tropez. 

🏩DS One Vacances, Prairies de la Mer www.dsonevacances.com/pl/kemping-prairies-de-la-mer-port-grimaud

📍pinezka

To eurokemping premium. Czyściutkie domki, basen, animacje dla dzieci, restauracje, sklepy, plac zabaw. Plaża z widokiem na Saint Tropez i… telebimem! Trafiamy akurat na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Wieczory spędzamy na plaży, popijając wino i kibicując. Dzieci biegają z nowymi znajomymi, dorośli relaksują się. Ideał.

Saint Tropez – żandarmi, jachty i przepych

Koniecznie musisz tu zajechać. To nie tylko miasto z filmów o żandarmach (choć przyznaj – pomyślałeś o Ludwiku de Funès). To symbol Lazurowego Wybrzeża: bogactwo, styl, elegancja. Przechadzasz się wzdłuż mariny – jachty warte miliony euro, błyszczące drewno tekowe, załogi w białych uniformach. Sklepiki najlepszych marek: Louis Vuitton, Hermès, Dior. Kawiarnie z widokiem na port, gdzie espresso kosztuje jak obiad w Polsce, ale atmosfera bezcenna.

💡 Ciekawostka: Saint Tropez było małą rybacką wioską aż do lat 50. XX wieku. Wszystko zmieniła Brigitte Bardot i film „I Bóg stworzył kobietę” (1956). Nagle miasteczko stało się ikoną glamour. Dziś mieszka tu zaledwie 4 000 stałych mieszkańców, ale latem przyjeżdża milion turystów.

Wycieczka śladami żandarmów – winnice, Ramatuelle i plaża Pampelone

Jedziesz przez wzgórza Półwyspu Saint-Tropez, mijając winnice Côtes de Provence (to stąd pochodzi większość różowego wina we Francji). Krajobraz jak z pocztówki: rzędy winorośli, cyprysy, lawendowe pola.

Stop w 📍Ramatuelle – urocza, średniowieczna wioska na wzgórzu. Wąskie uliczki, kamienne domy porośnięte kwiatami. Obiad w lokalnej restauracji – ratatouille, ryba z grilla, rosé wino prosto z winnicy za rogiem.

Potem: 📍plaża Pampelone – 5 km piaszczystego wybrzeża. Tutaj znajduje się legendarny Le Club 55 – beach club, gdzie w latach 60. bawili się Bardot, Picasso i cała śmietanka artystyczna. Dziś: szampan, leżaki, lazurowe morze i poczucie, że jesteś w filmie.

💡Ciekawostka: Le Club 55 powstało przypadkiem. W 1955 roku ekipa filmowa „I Bóg stworzył kobietę” potrzebowała miejsca na lunch. Lokalna rodzina postawiła namiot i zaczęła gotować – tak powstał jeden z najsłynniejszych beach clubów świata.

🗺️Mapa trasy

Kanion Verdon – europejski Grand Canyon

To wyprawy dzień. 📍Kanion Verdon (Gorges du Verdon) to jeden z najgłębszych kanionów w Europie – 700 metrów głębokości, 25 km długości. Turkusowa rzeka Verdon przecina wapienne skały, tworząc widoki, które zapierają dech.

Jedziesz drogą wzdłuż kanionu (Route des Crêtes), zatrzymując się na punktach widokowych. Orły szybują nad przepaścią. W dole kajakarze wyglądają jak mrówki. Powietrze pachnie lawendą i skałami rozgrzanymi słońcem.

Jedyny niedosyt: jadę samochodem, a chciałbym motocyklem. Serpentyny, widoki, zakręty – to trasa stworzona dla dwóch kółek. Ale rodzina jest szczęśliwa, więc wybieram rodzinę. Motocykl poczeka.

💡Ciekawostka: Kanion powstał przez miliony lat erozji wodnej. Najwęższy punkt ma zaledwie 6 metrów szerokości przy 700 metrach głębokości! Wiosną (po roztopach) rzeka ma intensywny, turkusowy kolor – to zawieszone wapno w wodzie odbija światło.

Podsumowanie: Cannes i Monaco? Następnym razem

Po tych trzech wycieczkach mieliśmy dosyć. Plaża, basen, animacje w kampingu, nowi przyjaciele dzieci – to wystarczyło, by każdy był zadowolony. Cannes i Monaco odkryjemy przy następnej okazji…

Dlaczego warto?

Dwa tygodnie, różne potrzeby – i wszyscy szczęśliwi. Toskania daje spokój, winnice, kulturę i widoki. Lazurowe Wybrzeże daje glamour, lazurowe morze i posmak luksusu (w przystępnej cenie, jeśli wybierzesz kemping zamiast hotelu 5-gwiazdkowego).

Całość: ok. 6 000 zł/osoba. To dużo? To mało? To inwestycja w wspomnienia, które zostają na lata. Dzieci wciąż wspominają lody w San Gimignano i orły nad kanionem. Dorośli – wino na toskańskim wzgórzu i szampana na Pampelone.

Jak znaleźć czas i pieniądze na takie wyjazdy?

Jeśli prowadzisz firmę i zastanawiasz się, jak połączyć biznes z takim stylem życia, mam dla Ciebie dwie podpowiedzi:

💡 Budżet Firmowy lub osobisty (na tej stronie)– pokazuję, jak poukładać finanse w firmie i połączyć je z finansami prywatnymi, żeby mieć fundusze na to, co ważne.

💡Koło życia – wpis o tym, dlaczego warto mieć czas nie tylko na pracę.

Żyj pełnią życia, podróżuj, doświadczaj – i zarabiaj na to wszystko, prowadząc własną zyskowną firmę.

🗺️ Plany podróży do zakupu - gotowce

Toskania, Włochy

14 lis 2025

Toskania i Lazurowe Wybrzeże – dwa tygodnie rodzinnej przygody między winnicami a lazurowym morzem Wyobraź sobie: ciepły wieczór na toskańskim wzgórzu, zapach grillowanej bruschetti miesza się z aromatem dojrzewających winogron, dzieci pluskają się w basenie, a Ty podziwiasz zachód słońca malujący cyprysy na złoto. Dzień później siedzisz na tarasie w Saint Tropez, popijając szampana i obserwując jachty warte więcej niż osiedle domów. To nie sen – to dwa tygodnie rodzinnych wakacji między Toskanią a Lazurowym Wybrzeżem.

Norwegia

13 lis 2025

Południowa Norwegia motocyklem – od Trondheim przez fiordy i drogi marzeń Czy wiesz, co czujesz, gdy motocykl wyjeżdża na szczyt serpentyn, a przed Tobą rozciąga się przepaść sięgająca 600 metrów w dół, błękitny fiord i góry tak strome, że chmuryczepiają się ich zbocze? W Norwegii to nie jest wyjątek – to normalność. Każdego dnia.

Hiszpania, Teneryfa

13 lis 2025

Teneryfa – gdzie Ocean Atlantycki spotyka wulkan, a wakacje stają się przygodąWyobraź sobie wyspę, na której rano stoisz na plaży z czarnym piaskiem wulkanicznym, a po południu spacerujesz ponad chmurami w parku narodowym na wysokości 2 000 metrów. Gdzie w ciągu jednego dnia zobaczysz prehistoryczny las laurowy, surferów łapiących fale Atlantyku i najstarszą dracenę na świecie (smocze drzewo). I gdzie wieczorem pijesz kanaryjskie wino na tarasie, patrząc jak słońce zapada się za klify wysokości 600 metrów.To nie sen. To Teneryfa. I nie, to nie jest tylko wyspa all-inclusive z basenem.