

Wyobraź sobie wyspę, na której rano stoisz na plaży z czarnym piaskiem wulkanicznym, a po południu spacerujesz ponad chmurami w parku narodowym na wysokości 2 000 metrów. Gdzie w ciągu jednego dnia zobaczysz prehistoryczny las laurowy, surferów łapiących fale Atlantyku i najstarszą dracenę na świecie (smocze drzewo). I gdzie wieczorem pijesz kanaryjskie wino na tarasie, patrząc jak słońce zapada się za klify wysokości 600 metrów.
To nie sen. To Teneryfa. I nie, to nie jest tylko wyspa all-inclusive z basenem.
Kiedy nasze dzieciaki (17 i 11 lat wtedy) zadecydowały, że wakacje mają być basenowe, postanowiliśmy pokazać im, że baseny to tylko początek. Pojechaliśmy na 2 tygodnie – i okazało się, że Teneryfa to wyspa tysiąca twarzy. Wulkan Teide (najwyższa góra Hiszpanii!), dziewicze lasy, klify, czarne plaże, wioski schowane w górach, delfiny i wieloryby w oceanie, najlepsze parki rozrywki w Europie.
I pogoda? 300 słonecznych dni w roku. Temperatura 20-28°C przez większość roku. Ocean zawsze ciepły. Żadnych upałów jak na kontynencie. Idealna pogoda na wyjście z hotelu.
Opowiem Ci, co warto zobaczyć. Jak zorganizować te dwa tygodnie. I gdzie się zatrzymać, żeby nie siedzieć tylko przy basenie.
Zacznij od tego. Serio. Pojechanie na Teneryfę i nie zobaczenie Teide to jak być w Paryżu i ominąć Wieżę Eiffla.
Wstajesz rano. O 8:00 autokar już Cię zabiera z hotelu. Kierunek: góra 3 718 metrów nad poziomem morza – najwyższy punkt w Hiszpanii.
Co zobaczysz po drodze:
Ponad chmurami. Dosłownie. Jedziesz serpentynami przez lasy sosnowe, las się kończy – i nagle jesteś PONAD chmurami. Chmury poniżej Ciebie jak biały ocean. Słońce świeci z góry. Powietrze jest rześkie, czyste, niemal sterylne. Patrzysz w dół i widzisz wyspy La Gomera, La Palma, Gran Canaria wystające z morza chmur.
Pola lawowe. Samochód wjeżdża w surrealistyczny krajobraz – czarne, skręcone potoki lawy zastygłe w miejscu. Niektóre wybuchły setki lat temu. Inne… w latach 70. XX wieku. Możesz wyjść, dotknąć lawy, poczuć jej chropowatość. Zdjąć buty (serio!) i pobiegać po pumeksie – naturalny peeling stóp gratis. Dzieci uwielbiają.
Los Roques de García – formacje skalne wyrzeźbione przez wiatr i erozję. Najsłynniejsza to „Roque Cinchado” – kamienna wieża balansująca na wąskiej podstawie. Wygląda jakby miała zaraz runąć. Stoi od tysięcy lat.
Spacerując wśród skał masz panoramę na cały wulkan Teide. Ten widok… no cóż, zatrzymujesz się. Patrzysz. I rozumiesz, dlaczego Kanaryjczycy nazywali tę górę „domem demona”.
Kolejka linowa na Teide (opcjonalnie): Jeśli działa (bywa zamknięta z powodu wiatru), wjeżdżasz na 3555 m n.p.m. Kolejka w 8 minut wynosi Cię na szczyt. Górna stacja to punkt widokowy – widzisz całą Teneryfę, sąsiednie wyspy, ocean aż po horyzont. Jest zimno (nawet latem zabierz kurtkę!), jest wietrznie, ale widok… niebo i ziemia spotykają się w jednym miejscu.
Cena kolejki: około 30 euro dorosły, 15 euro dziecko. Bilety kupuj online z wyprzedzeniem – kolejki się robią.
Wracając z parku narodowego zatrzymujesz się w najstarszej winnicy na Teneryfie – Bodega 1242. Winiarnia ma 300 lat. Tak, trzysta.
Co Cię czeka:
Wina możesz kupić na miejscu. Ceny: 8-20 euro za butelkę. Warto wziąć Malvasię – słodkie wino deserowe, które pije się schłodzone.
Dojazd: Winnica leży w Guía de Isora, około 40 km od Costa Adeje.
Gdzie zjeść lunch po Teide: Po powrocie z gór – czas na lokalną kuchnię. Zatrzymaj się w małej wiosce i znajdź guachinche – tradycyjną kanaryjską knajpkę.
Polecam: Tasca El Cordero (Los Gigantes) – pieczona koza (cabrito), ziemniaki papas arrugadas z sosem mojo rojo i mojo verde. Porcja mięsa, ziemniaki, sos, wino domowe – 15-18 euro. 📍pinezka
Północny wschód wyspy – góry Anaga. Kontrast z poprzednią wycieczką jest totalny. Tam wulkan, pumeks, suche powietrze. Tutaj: zieleń, mgły, wilgotne powietrze i las, który pamięta dinozaury.
Las laurowy istnieje na Ziemi od trzeciorzędu. To relikt sprzed milionów lat – lasy tego typu pokrywały Europę i Afrykę Północną, ale wyginęły. Na Teneryfie przetrwały.
Idziesz leśną ścieżką. Drzewa są pokryte mchem. Powietrze pachnie wilgocią, ziemią, życiem. Liście laurowe błyszczą od rosy. Mgła snuje się między pniami. Cisza. Tylko szum wiatru i ptaki.
To nie jest długi spacer – około godziny – ale poczujesz się jak w filmie fantasy.
Szlak: Mirador Cruz del Carmen – początek większości tras w Anaga. 📍pinezka
Po lesie wsiadasz do samochodu i jedziesz trasą TF-12 – drogą widokową przez całe pasmo Anaga. Serpentyny, punkty widokowe, przepaście, klify opadające wprost do oceanu.
Zatrzymaj się w:
Zjeżdżasz z gór do nadmorskiej wioski Roque de Las Bodegas. Czarna plaża wulkaniczna, fale Atlantyku, surferzy łapiący wiatr i wodę.
To miejsce bez turystów. Lokalni przychodzą tu po pracy. Jest mały bar na plaży. Zamawiasz piwo Dorada lub Tropical (lokalne kanaryjskie piwa, 2-3 euro) i patrzysz, jak ocean rozbija się o skały.
Gdzie zjeść: Bar-Restaurante El Roque – świeże ryby z grilla (vieja, sama, cherne), ziemniaki papas arrugadas, sos mojo. Danie 12-15 euro. Stolik z widokiem na ocean.
Z Roque de Las Bodegas jedziesz 20 km na południe do Playa de Las Teresitas. To jedyna jasna piaszczysta plaża na Teneryfie – piasek sprowadzono z Sahary! Szeroka, długa, z palmami, falochronem (więc spokojne wody), ratownikami. Idealna dla rodzin z dziećmi.
Zamów mojito w barze na plaży, postaw leżak pod parasolem i słuchaj, jak fale liżą brzeg.
Dziś objeżdżasz wyspę dookoła. Około 230 km – przez kolonialne miasta, wioski, klify i parki narodowe. To długi dzień, ale każdy przystanek to inna historia.
W linku do trasy usunąłem autostrady, ale jeśli kręte drogi z Costa Adeje na północ są nie dla Ciebie, to po prostu jedź autostradami. 🗺️ trasa
Pierwsza stolica Teneryfy (przed Santa Cruz). Miasto UNESCO – kolonialna architektura z XVI wieku. Kolorowe kamienice, brukowane uliczki, kościoły, klasztory.
Co zobaczyć:
Śniadanie: Zatrzymaj się w jednej z cukierni przy rynku. Zamów barraquito – kawa kanaryjska z mlekiem skondensowanym, likierem, cytryną i cynamonem. To miejscowa specjalność. Kosztuje 2-3 euro i daje kopa na cały dzień.
Jeśli lubisz rośliny, zatrzymaj się na godzinę w Jardín Botánico. Tropikalne palmy, kaktusy, kwiaty z całego świata. Cisza, zieleń, cień. Bilety: 3 euro.
Jedziesz dalej na zachód do miasteczka Icod de los Vinos. Tutaj stoi Drago Milenario – drzewo smoczy (dracena), które ma około 800 lat (może nawet 1000 – stąd nazwa „milenaria”).
Smocze drzewo wygląda jak gigantyczny grzyb – pień gruby jak dom, korona z liści sterczących na wszystkie strony. Kanaryjczycy uważali, że sok z draceny to „krew smoka” (czerwony) i używali go do medycyny.
Wstęp do parku z draceną: 5 euro.
Gdzie na lunch: Restauracja w centrum Icod – Restaurante Los Corales. Kuchnia kanaryjska. Zamów ropa vieja(duszone mięso z ciecierzycą) albo conejo en salmorejo (królik w pikantnym sosie). Cena: 10-15 euro.
20 km dalej na północ – Garachico. W XVII wieku to było najbogatsze miasto Teneryfy, główny port. Potem wybuchł wulkan. Lawa spłynęła do morza, zniszczyła port. Całe miasto runęło. Przetrwał tylko kościółek i jeden dom.
Dzisiaj Garachico to sennie, urokliwe miasteczko. Spaceruj po kamiennych uliczkach, zobacz naturalne baseny lawowe El Caletón – lawa zastygła tworząc baseny pełne oceanicznej wody. Ludzie przychodzą się kąpać.
Ostatni przystanek to Masca – wioska w sercu gór Teno, schowana w wąskim kanionie. Kiedyś była kryjówką piratów i uciekinierów.
Droga do Masca to jedna z najpiękniejszych (i najstraszniejszych) na Teneryfie. Wąska, kręta, serpentyny, przepaści. Ale widoki… Góry Teno, doliny, ocean w dali.
W Masca zatrzymujesz się na kawę w jednej z restauracji na klifie. Patrzysz w dół na wioskę i kanion. Cisza. Spokój. Poczucie, że jesteś na końcu świata.
Uwaga: Droga do Masca bywa zamykana (osuwiska). Sprawdź przed wyjazdem.
Jeśli masz dzieci (lub po prostu lubisz zwierzęta), 📍Loro Parque to obowiązkowy punkt. Park został wybrany przez użytkowników TripAdvisor jako najlepszy park zoologiczny na świecie.
Co zobaczysz:
Ale Loro Parque to nie tylko show. To też:
Praktyczne porady:
Gdzie zjeść: W parku jest kilka restauracji. Ceny wyższe (15-20 euro za posiłek), ale jedzenie przyzwoite.
Po Loro Parque (jeśli masz jeszcze energię), jedź 15 minut na południe do 📍 La Orotava – kolonialnego miasta z przepięknymi kamienicami, kościołami i balkonami.
Co zobaczyć:
💡Jeśli będziesz na Teneryfie przed Bożym Ciałem (maj/czerwiec), zobaczysz w La Orotava dywany z kolorowego piasku – mieszkańcy tworzą ogromne dywany religijne z piasku wulkanicznego (czarnego, białego, czerwonego). Procesja przechodzi po dywanach i je niszczy. Tradycja od wieków.
Drugi „najlepszy na świecie” park – tym razem wodny. 📍Siam Park to świat zjeżdżalni, basenów z falami, leniwych rzek i adrenaliny.
Co jest w środku:
Praktyczne porady:
Dzisiaj wychodzisz na ocean. Wybrzeże zachodnie Teneryfy (gdzie są klify Los Gigantes) to jedno z najlepszych miejsc w Europie do obserwacji delfinów i wielorybów w ich naturalnym środowisku.
Idziesz rano do mariny w 📍Los Gigantes lub 📍Puerto Colón (Costa Adeje). Wybierasz łódź:
Łódź wypływa rano (około 9:00-10:00). Kierunek: otwarte wody między Teneryfą a La Gomerą.
Delfiny: Statystycznie w 90% przypadków zobaczysz delfiny. Pływają stadami po 10-30 sztuk. Skaczą, bawią się w wodzie obok łodzi, odprowadzają Was kilometrami. Dzieci wrzeszczą z zachwytu.
Wieloryby pilotowe: Wieloryby (delfiny właściwie, bo to mała odmiana) są tu na stałe. Większe, spokojniejsze. Wynurzają się, oddychają, patrzą na ludzi. Niesamowite doświadczenie.
Wieloryby: Z odrobiną szczęścia (marzec-maj) możesz zobaczyć płetwale lub humbaki migrujące przez te wody.
Klify Los Gigantes: Łódź płynie wzdłuż klifów Los Gigantes – pionowych ścian wulkanicznych wysokości 600 metrów opadających wprost do oceanu. Patrzysz w górę – klif znika w chmurach. Patrzysz w dół – ocean sięga 30 metrów głębokości.
Część rejsów zatrzymuje się w małej zatoczce Masca Beach (pod wioską Masca) – możesz popływać w krystalicznej wodzie.
Praktyczne info:
Mówiłem, że byliśmy w Los Gigantes. Dlaczego tam, a nie w Costa Adeje (gdzie są wszyscy)?
Nie wielkie kompleksy hotelowe z animacjami i all-inclusive. Los Gigantes to:
Jeśli szukasz spokojnego miejsca, gdzie nie ma tłumów nastolatków imprezujących do 4 rano – Los Gigantes.
Jeśli chcesz nocnego życia, klubów, promenady pełnej ludzi – Costa Adeje i Los Cristianos.
Be Live Family Costa Los Gigantes – duży hotel all-inclusive. Baseny, zjeżdżalnie, animacje, bufet. Jeśli masz małe dzieci (3-8 lat) – idealny. Jeśli szukasz spokoju – może być za głośno (setki dzieci biegających wszędzie).
Alternatywy:
Plaże:
Ukryty basen naturalny: Idź promenadą w stronę mariny. Znajdź schody w dół (pytaj lokalnych). Zejdź. Tam są naturalne baseny lawowe wypełnione oceaniczną wodą. Bez turystów. Lokalne dzieci skaczą z klifów. Raj.
Kawa z widokiem na klify: Bar-Café Terraza Puesta del Sol – siedzisz na tarasie, pijesz kawę, patrzysz na klify i ocean. Barraquito kosztuje 2.50 euro. Wieczorem – aperitivo i zachód słońca.
Lody: Lodziarnia przy marinie – włoskie lody, 12 smaków, wielkie porcje. 3-4 euro.
Restauracje:
Zachody słońca: Idź wieczorem na krawędź klifu (bezpieczny punkt widokowy). Słońce zapada się za La Gomera. Niebo staje się pomarańczowe, różowe, czerwone. Ocean mieni się złotem. Cisza. To jest moment, dla którego przyjeżdża się na Teneryfę.
Jeśli masz jeszcze dzień wolny, jedź do Santa Cruz – stolicy Teneryfy (30 km od Los Gigantes).
Co zobaczyć:
Gdzie zjeść: Mercado de Nuestra Señora de África – targ z lokalnymi produktami. Na piętrze są małe bary – zamów tapas, świeże owoce morza, wino kanaryjskie. 10-15 euro.
Tak! Ale nie po to, żeby leżeć przy basenie przez tydzień.
Teneryfa to wyspa, która ma wszystko:
Jeśli masz tydzień – za mało. Weź dwa tygodnie. Pierwszy tydzień na zwiedzanie. Drugi na relaks, plaże, ponowne odwiedzanie ulubionych miejsc.
Nie kombinuj. Skorzystaj z lokalnych przewodników (np. 🖥️Teneryfa po Polsku – polski przewodnik, rozsądne ceny, autentyczne wycieczki). Oni znają wyspę lepiej niż wielkie biura.
I pamiętaj: Teneryfa to nie tylko all-inclusive. To przygoda. Daj się jej porwać!
Praktyczne informacje końcowe:
Kiedy jechać?
Jak się poruszać?
Co ze sobą zabrać?
Język: Hiszpański (ale podstawowa angielszczyzna wystarczy w turystycznych miejscach). Wielu przewodników mówi po polsku
Bezpieczeństwo: Teneryfa jest bezpieczna. Dbaj o portfel w tłumie (jak wszędzie), ale to spokojne miejsce.
I najważniejsze: nie siedź w hotelu. Wyjdź. Odkrywaj. To nie jest wyspa all-inclusive. To jest Teneryfa.





