

Pomyśl przez moment: kiedy ostatni raz wyjechałeś gdzieś, gdzie każdy zakręt był prezentem, każdy zjazd przyśpieszał puls, a widoki zmuszały do zatrzymania się mimo oporu? Korsyka i Sardynia to nie są kolejne wyspy do odznaczenia na mapie. To dwa tygodnie, po których wrócisz innym człowiekiem – z głową pełną wspomnień o perfumowanych serpentynach, szmaragdowej wodzie i drogach, które zostały wymyślone dla motocykli.
Po każdej podróży zadaję sobie 2 pytania:
Odpowiedź brzmi: TAK. I to bez sekundy wahania.
Wyobraź sobie: 4 800 km czystej radości. Drogi, które spinają się pod twoimi oponami jak żywe stworzenia. Zakręty tak idealne, że myślisz, że projektował je motocyklista. Widoki, przy których musisz ściągnąć kask, żeby uwierzyć własnym oczom.
2 wyspy, 2 tygodnie i nieskończone możliwości. My daliśmy sobie dwa tygodnie – jeden na dojazd i powrót, drugi na wyspy. Czy było warto? Tak, po roku zabrałem tam rodzinę i znajomych, aby tym razem wypożyczonym samochodem powtórzyć przygodę w trochę innym stylu!
Konkretnie? Budżet na przełomie maja i czerwca dla 2024 (średni sezon):
Potrzebujesz minimum 8 dni na wyspy, optymalnie 10-12. Plus dojazd z Polski 4 dni.
W Polsce wiele firm organizuje wyjazdy lub transport motocykli na Korsykę i/lub Sardynię. Ponieważ wielokrotnie korzystałem z ich usług w innych destynacjach to pełną odpowiedzialnością polecam:
Wycieczka zorganizowana i przeprowadzona motocyklu wypożyczonym – ADV POLAND
Transport motocykla lub transport i zorganizowana podróż na własnym motocyklu – Motoravels
Dla mnie osobiście te wyspy są tak urzekające, a trasa wkoło jest bardzo prosta. że zdecydowanie wybieram podróż z dojazdem na kołach – subiektywnie🤔
Transport promowy organizowaliśmy przez stronę Ferryhopper a cały system rezerwacji przeszedł sprawnie. Pomimo tego, że byliśmy przed sezonem – przełom maja-czerwca – to promy były wypełnione. ⚠️Dlatego sugeruję rezerwować możliwie jak najwcześniej rejsy.
W drodze powrotnej z powodu silnego wiatru odwołano w jeden dzień rejsy Sardynia – Korsyka, dlatego weź pod uwagę taką możliwość❗️
Przed załadunkiem warto stawić się w porcie 1,5h wcześniej. Bilet wystarczy pokazać w aplikacji lub mailu.
Motocykle po zabezpieczeniu przez obsługę zostają w garażu i nie ma do nich dostępu podczas rejsu.
Kolejki do restauracji lub barów są długie więc warto sprawnie opuścić garaż, zamówić pyszności i zająć sobie miejsca przy stoliku. Ceny w restauracjach podobnie jak na lotniskach są wyższe niż na mieście ale warto zjeść posiłek na promie i od razu ruszyć w trasę po opuszczeniu terminala.
W Livorno przed promem jest mały bar w porcie. W Bastia prom przybija przy marinie jachtowej więc restauracji jest mnóstwo. Ale w Santa Teresa Gallura i w Bastia przed rejsem raczej nie posilisz się. Tam jak staniesz w kolejce to musisz czekać i nie kupisz nawet wody.
Możesz lecieć autostradami jak my, ale wiesz co? Nawet ten kawałek ma swoje perełki.
Riva del Garda – obowiązkowy przystanek dla każdego motocyklisty:
Przejazd lewym brzegiem przez Bornico – tu zaczyna się prawdziwa przyjemność. Wąska droga, która przylgnęła do klifu jak skóra na motocyklu. Pod tobą jezioro mieni się wszystkimi odcieniami błękitu.
Nocleg w Sirmione – dodaj min. 2 godziny na zwiedzanie tego cypelka. Średniowieczny zamek, lody na nabrzeżu, romantyczne uliczki. To miejsce pachnie lawendą i słoną wodą.
To nie jest dzień przejazdu. To dzień spełniania motoryzacyjnych marzeń.
🏎️ Muzeum Ferrari w Maranello – link do mapy Jeśli masz benzynę we krwi, to jest twój kościół. Zapach skóry, lakieru i historii. Daj sobie 2 godziny minimum. Cena: około 17 euro.
🛵 Muzeum Piaggio w Pontedera – link do mapy Vespa, Gilera, Aprilia – cała włoska dusza na dwóch kołach. Wstęp BEZPŁATNY (rezerwuj online). To muzeum, które pokazuje, że skuter też może być sexy.
🗼 Krzywa wieża w Pizie – już tam będziesz, więc dlaczego nie? Zdjęcie i dalej w drogę.
Nocleg w Livorno – zarezerwuj blisko portu. Rano wskakujesz na prom bez stresu.
WAŻNE o promach:
Wstajesz, pakujesz motocykl, jeszcze nie wiesz, ale za kilka godzin wszystko się zmieni. Prom odbija od włoskiego lądu – a przed tobą szmaragdowa kropka na horyzoncie, która urośnie w górę pachnącą makią, wąskimi drogami i zakrętami, które będziesz śnił jeszcze przez miesiące.
Rada: Jak wejdziesz na prom, BIEGNIJ do restauracji. Kolejki są monstrualne. Zamów, zajmij stolik, ciesz się widokiem.
🗺️ link do całej trasy Polska – Garda – Ferrari – Piaggio – Livorno: https://maps.app.goo.gl/KgdZxcTXDjENPT4B6
🗺️ link do szybkiej (powrotnej) trasy Livorno – Polska https://maps.app.goo.gl/feiJNVizUXG3riRG7
Schodząc z promu czujesz to natychmiast – powietrze jest inne. Gęstsze. Pachnie cytrusami, rozmarynem i czymś słodkim, czego nie potrafisz nazwać. To machia – dzika korsykańska roślinność, która otulia wyspę jak koc.
Zawróciliśmy spod szczytu. Droga zmieniła się w stromy szuter, potem w ścieżkę ze śliskimi kamieniami. Ale widoki? Warte każdego metra. Następnym razem pojadę przez Bettolacce lub Luri – podobno to jeszcze piękniejsze. Okazało się, że skręciliśmy zbyt wcześnie. Na mapie poniżej prawidłowa trasa.
Masz czas? Dodaj plażę Saleccia – biały piasek, turkusowa woda, poczucie, że jesteś na końcu świata.
Wybierz wariant przez Palasca i Castifao. To nie jest droga. To taniec. Serpentyny jeden za drugim, pochylasz motocykl jak w choreografii. Asfalt świeży, przyczepność idealna. Nawierzchnia śpiewa pod oponami.
⚠️UWAGA: Krowy i dziki świnie traktują drogę jak własność. Jedź z otwartą przyłbicą, patrz w krzaki.
Jeśli masz 1,5h zapasu przed zmierzchem, dodaj San Lorenzo i Bustanico – kręto, wąsko, „demonicznie”. To droga, którą będziesz opowiadał znajomym przez lata.
U Museu – lokalna kuchnia, autentyczna atmosfera. Spróbuj:
Nocleg: Wybierz hotel w starym mieście. Rano obudzisz się z widokiem na cytadelę i góry.
🗺️ Trasa z Bastia do Corte https://maps.app.goo.gl/tKw9eRpBWT4boUgA7
🗺️ Opcja krótsza przez przełęcz Saint Florent: https://maps.app.goo.gl/9AZRhZ6z355aWMyN9
6 km wąskiej, krętej drogi do kempingu – potem pieszo 8 km (w jedną stronę) w głąb wąwozu. Woda ma kolor, który myślisz, że to photoshop. Turkusowa, przezroczysta, zimna jak lód.
Nie masz czasu na spacer? Chociaż dojedź do parkingu. Ten widok zostaje.
Trasa jest krótka, ale zatrzymaj się przy plażach koło Porto Vecchio:
Lunch na plaży: Każda z tych plaż ma bar/restaurację. Zamów moules frites (małże z frytkami) i zimne białe wino. Zdejmij buty, patrz na morze.
Parking dla motocykli (zaznaczyłem na mapie) – stąd pieszo na klif. To miasto wisi nad morzem jakby wbrew grawitacji. Wąskie uliczki, białe wapienne skały, port w dole jak miniatura.
KONIECZNIE:
Nocleg: Szukaj w pobliżu terminala promowego. Rano tylko wskakujesz i płyniesz. No chyba, że trafisz na prom prosto z trasy💪
Prom płynie godzinę. Morze między wyspami ma wszystkie odcienie niebieskiego, jakie wymyślono, plus kilka nowych.
Palau – porty, jachty, ludzie w okularach za 500 euro. Ty na motocyklu. Czujesz się jak James Bond.
Porto Cervo – gdzie Ferrari parkują przy wejściu do supermarketu. Wypij espresso, obserwuj, śmiej się w duchu.
Plaża Capriccioli – tu możesz się wykąpać. Woda jest tak przejrzysta, że widzisz każdy kamyk na dnie 3 metry w dół.
Po drodze czekają na Ciebie domy wróżek – Próbowaliśmy też odwiedzić grobowiec gigantów- niestety był zamknięty. Ale droga? Warta każdego kilometra. Las korkowy, zielone wzgórza, owce, którym najwyraźniej nikt nie powiedział, że droga nie jest ich.
Lunch w Nuoro: Jeśli przejeżdżasz przez miasto:
Droga z Orosei kręci się serpentynami z klifu w dół. Po lewej góry, po prawej morze, przed tobą zakręt za zakrętem. Zatrzymaj się na jednym z punktów widokowych – zrób zdjęcie, zaczerpnij powietrza, ciesz się chwilą.
Nocleg: Hotel Nuovo Gabbiano – stoisz w porcie, z okna widzisz wodę, a w restauracji jedzą lokalni. Znak, że jest dobrze. Zamów fritto misto (krewetki, kalmary, wszystko świeże z morza) i białe Vermentino di Sardegna.
To jedna z najlepszych dróg motocyklowych w Europie. Punkt. Serpentyny spinają góry jak nitki. Wapienne skały, zielone doliny, zapach macchi unosi się nad asfaltem. Pochylasz motocykl, wyprzedzasz kolejny zakręt, a ona ciągnie się dalej, jakby ktoś wymyślił nieskończoną przyjemność.
Technicznie: Asfalt dobry, przyczepność świetna, praktycznie zero ruchu poza sezonem. Twoja prędkość to twoja decyzja.
Zamiast jechać autostradą, skręć do Villasimius i jedź wzdłuż wybrzeża. Plaże, zatoki, małe portowe miasteczka. Capo Carbonara – przylądek, gdzie morze ma 50 odcieni turkusu.
Lunch przy plaży: Szukaj miejsca z napisem „cucina tipica sarda” i pyrem na środku sali. Tam jedzą lokalni. Spróbuj fregola con arselle (sardyńska pasta z małżami).
Zaparkujesz (parking płatny, także dla motocykli – 2 euro). Ruiny nie są spektakularne same w sobie, ale położenie?Morze, piasek, wiatr, historia. Przejdź się boso.
Nocleg: Hotel Solki w Sant’Antioco – mała wysepka połączona mostem. Spokój, autentyczność, świeże ryby. Restauracja w hotelu serwuje ośmiornicę tak delikatną, że rozpływa się w ustach.
Trasa przez zachodnie wybrzeże
Jeśli kochasz zakręty i widoki, przygotuj się. Droga płynie wzdłuż klifów, pod tobą morze rozbija się o skały. Pan di Zucchero – biała skała wystająca z morza jak ząb olbrzyma. Zatrzymaj się, zrób zdjęcie.
Punkt widokowy Nebida – parking dla motocykli, bar, espresso z widokiem, który rekompensuje każdą złą decyzję w twoim życiu.
Restauracja na plaży – stoliki na piasku, parasolki, wiatr. Zamów:
Przejazd przez miasteczko Bosa – kolorowe domki, most, rzeka. Instagram będzie błagał o zdjęcia. Jeśli masz czas zafunduj sobie spacer wąskimi uliczkami aby zobaczyć panoramę miasta i portu w zamkowych murów📷
Katalońskie miasteczko na Sardynii. Stare miasto otoczone murami, uliczki brukowane, klimat jakbyś przeskoczył do Hiszpanii.
Kolacja w starym mieście:
Nocleg: Zostań w obrębie murów. Rano obudzisz się na espresso z widokiem na port.
650 schodów w dół wzdłuż klifu. To nie są zwykłe schody. To zejście, podczas którego morze pod tobą zmienia kolory, a wiatr niesie zapach soli i alg.
Grota Neptuna – stalaktyty, stalagmity, podziemne jezioro. Można dopłynąć statkiem (nudne), ale zejście po schodach jest częścią doświadczenia.
Cena: Około 18 euro. Godziny otwarcia zależą od pory morza – sprawdź online.
Mieliśmy plan. Grota rano, przylądek La Pelosa, przejazd przez Castelsardo, prom… Ale wtedy zdarzył się WRC Rally Sardegna.
Szybka zmiana planów. Pojechaliśmy do Alghero do serwisu rajdowego (Toyota, Hyundai, mechanicy w kombinezonach, zapach gumy i benzyny). Potem dwa odcinki specjalne.
💡Jeśli będziesz w okolicach 2-4 czerwca, sprawdź: rallyitaliasardegna.com
Oglądanie rajdu z bliska to doświadczenie, którego nigdy nie zapomnisz. Auta lecą centymetry od ciebie, gravel strzela, głośno jak wojenny samolot.
Uwaga: Sassari omijaj szerokim łukiem. Tłok jak w centrum Warszawy w piątek o 17:00.
Jeśli rajd ci nie wypadł albo masz czas przed promem, koniecznie zatrzymaj się w Castelsardo. To jedno z najpiękniejszych miasteczek na Sardynii. Widzisz je już z oddala – kaskada kolorowych domków wspinająca się po wzgórzu, a na szczycie średniowieczny zamek.
Dla motocyklistów: Droga SS134 prowadzi przez centrum, ale kręte uliczki miasteczka to prawdziwa zabawa. Zaparkuj przy głównej drodze u dołu (parking przy promenadzie) albo przy wjeździe na górę – motocykle mieszczą się wszędzie, czasem za darmo. Strome podjazdy, wąskie uliczki – połóż stopę na ziemi i ciesz się widokami.
6 km przed Castelsardo (od strony Sassari) przy drodze SS134 stoi 4-metrowa skała, która wygląda dokładnie jak siedzący słoń. Nie musisz jechać specjalnie, ale jak przejeżdżasz – zatrzymaj się na 5 minut.
Ciekawostka: W 2025 roku wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wewnątrz skały znajdują się Domus de Janas – neolityczne grobowce wykute 5000 lat temu. To znaczy, że ktoś 5000 lat temu pomyślał „hej, ta skała wygląda jak słoń, zróbmy tu grób”. Szacunek dla prehistorycznych Sardyńczyków.
Castello dei Doria – zamek z XIII wieku na szczycie wzgórza. Wejście płatne (około 7 euro), ale widoki z murów są obłędne. Widzisz całą zatokę, wyspę Asinara, a pod sobą ocean kolorowych dachów.
W zamku jest Museo dell’Intreccio – Muzeum Wikliniarstwa. Brzmi nudno? Wcale nie. Sardyńskie kosze plecione z liści palmy karłowatej, trzciny i złotowłosu to prawdziwa sztuka. Przez wieki ubodzy sardyńscy rzemieślnicy tworzyli z tego dzieła, które teraz są cenione na całym świecie. W uliczkach wciąż zobaczysz starsze kobiety wyplatające kosze – żywa historia.
Cattedrale di Sant’Antonio Abate – katedra z XV wieku na klifie nad morzem. Warto zejść z zamku i przejść przez wąskie uliczki. Zwróć uwagę na dzwonnicę z mozaikową kopułą (maiolika) – to była kiedyś latarnia morska! Sardyńczycy przemienili latarnię w dzwonnicę. Ciekawostka, prawda?
W kryptach pod katedrą znajduje się Museo Ampuriense z dziełami tajemniczego „Maestro di Castelsardo” – malarz, którego nazwiska nikt nie zna, ale którego obrazy są bezcenne.
Uliczki starego miasta – tu nie potrzebujesz mapy. Po prostu chodź. Strome schody, kolorowe elewacje (ochry, żółcie, brązy), kwiaty na balkonach, zapachy czosnku i rozmarynu dobiegające z kuchni. Każda uliczka inna, każda ma swój klimat.
Po rajdzie i serpentynach zasłużyłeś na solidny posiłek.
Trattoria u stóp zamku (szukaj w wąskich uliczkach) – stoły wciśnięte między kamienice, klimat jak z filmu Felliniego. Zamów:
Espresso z widokiem: Zatrzymaj się w jednej z kawiarni na placu przed zamkiem. Aperol spritz, espresso, widok na morze. Chwila zatrzymania czasu przed promem.
Jeśli będziesz tu w Wielkanoc (szczególnie w Wielki Poniedziałek), zobaczysz coś niezwykłego. Lunissanti – procesja zakapturzonych postaci w białych szatach, nucących stare hiszpańskie pieśni, niosących pochodnie przez nocne uliczki. To jak wejść w średniowiecze. Miasteczko świeci płomieniami, cienie tańczą na murach. Czujesz, że czas się zatrzymał.
Prom Sardynia → Korsyka: Podobny vibe jak pierwszy. Zjedz na promie, zajmij miejsce, patrz jak wyspy się oddalają. Przed tobą jeszcze jeden tydzień zakrętów na Korsyce.
W naszym przypadku dotarliśmy późnym, bardzo późnym wieczorem do Santa Teresa di Gallura. Tam nocowaliśmy, a rano zaokrętowaliśmy się na promie.
TRASA – UWAGA: długa i wymagająca!
⚠️Ważne: To bardzo długa trasa. Sugeruję podzielić ją na dwa dni z noclegiem w Calvi. My musieliśmy zrobić w jeden, bo zabrakło biletów na popołudniowy prom. Wstaliśmy o 6:00, dojechaliśmy o 21:00. Zmęczeni, ale szczęśliwi jak dzieci.
Napoleon się tu urodził, ale szczerze? Port jest ciekawszy. Lody, kawa, świeże croissanty. Zatrzymaliśmy się tylko na przejazd – żałujemy.
Zapiera dech. Dosłownie.
Droga wije się między czerwonymi skałami, które wyglądają jak rzeźby stworzzone przez szalonego artystę. Morze pod tobą mieni się niebieskim. Setki zakrętów, każdy perfekcyjny. Asfalt przylgnięty do klifu. Poręcze? Żadnych. Tylko ty, motocykl i przepaść.
TECHNICZNIE:
Lunch w Porto – mała wioska w zatoce. Spróbuj langoustes grillées (homary z grilla), jeśli masz budżet, albo sandwich au figatellu (korsykańska kiełbasa) w lokalnym barze.
Piękne miasteczko, cytadela, plaże. Nocleg: Hotel blisko portu. Kolacja: Szukaj restauracji z napisem „produits Corses” – lokalne produkty, autentyczne smaki.
Ta droga to MUST. Serpentyny przez góry, widoki na północne wybrzeże, zapachy macchi, dzikie konie na poboczu.
Barbaggio–Bastia – ostatnie serpentyny przed końcem. Już wiesz, że jutro wracasz, ale te zakręty nie chcą cię puścić.
Trasa zrealizowana: 23.05–03.06.2024, 4 motocyklistów, przed sezonem
Budżet (średnio na osobę):
💡Trasę realizowaliśmy w 4 motocyklistów przed sezonem 23.05-03.06 na kołach z i do Polski. Przemieszczaliśmy się sprawnie minimalizując przerwy na fotki, kawy itp. ponieważ lubimy jeździć.
Sądzę, że nasze 7 dni to absolutne minimum na obie dwie wyspy (+ dojazd/powrót). Jak ktoś lubi zwiedzać miasteczka, jedzie z plecakiem lub bardziej rekreacyjnie wydłużyłbym ten czas do 9-10 dni na wyspach. Dojazd to oczywiście wybór indywidualny:-)
⛴️Promy: Bookuj przez Ferryhopper.com z wyprzedzeniem!
🌡️Pogoda: Przełom maja-czerwca idealny. Ciepło, brak tłumów, świeża trawa na wzgórzach
💨Silny wiatr może odwołać promy – daj sobie bufor 1 dzień, jeśli masz sztywny termin powrotu
Transport motocykli lub wycieczki zorganizowane:
Te dwie wyspy to nie tylko punkt na mapie. To doświadczenie, które zmienia perspektywę. Wrócisz do Polski z głową pełną zakrętów, sercem pełnym szczęścia i nieukaraną chęcią, żeby znowu wsiąść na motocykl i pojechać gdziekolwiek.
Następnym razem jadę na dłużej. 10 dni minimum. Bo jest za dużo dróg, które czekają, za dużo zakrętów, które wołają, za dużo zapachów, które trzeba wchłonąć.
Ty też powinieneś jechać. Nie za rok. Nie kiedyś. Teraz.
Szerokości i pamiętaj – najlepsze drogi to te, na które się decydujesz.
Rok po motocyklowej wyprawie wróciłem na Sardynię. Tym razem z rodziną, samochodem i zupełnie innym tempem. Zamiast kręcenia serpentynami – plażowanie. Zamiast minimalizowania przerw – chillout. Zamiast motocykla – rodzinny samochód z wypożyczalni.
I powiem Ci szczerze: obie wersje Sardynii są genialne. Ta motocyklowa to adrenalina, zakręty, wolność. Ta rodzinna to relaks, plaże ciągnące się kilometrami i kolacje trwające trzy godziny.
Budżet rodzinny (2 tygodnie, 2 dorosłych + 2 dorosłych „dzieci”):
Nasz rodzinny wypoczynek wyglądał tak:
Lądowanie rano w Cagliari – stolicy Sardynii. Zanim ruszysz w trasę, poświęć pół dnia na zwiedzenie miasta:
Co zobaczyć w Cagliari:
Lunch w Cagliari: Restauracja Sa Schironada – lokalne specjały, fregola z owocami morza, porceddu (pieczony prosiak).
Z Cagliari 50 km na południowy zachód – Chia. Region z jednymi z najpiękniejszych plaż na południu Sardynii.
Plaże w Chia (6 km długości!):
Torre di Chia – wejdź na szczyt hiszpańskiej wieży obronnej o zachodzie słońca. Widok na całe wybrzeże, plaże, laguna z tyłu (czasem zobaczysz różowe flamingi!).
Dla dzieci: Płytkie wody, wydmy do biegania, laguna Stagno di Chia za plażami (flamingi, ptactwo wodne).
Gdzie zjeść: Restauracje przy plaży Su Giudeu – świeże ryby z grilla, culurgiones (sardyńskie pierogi z ziemniakami i miętą), zimne Ichnusa.
Z Chia zachodnim wybrzeżem do Sant’Antioco – małej wyspy połączonej mostem z główną Sardynią.
Co zobaczyć:
Półwysep jest dosyć wietrzny, więc my pojechaliśmy dalej do Orisanto – największego miasta na zachodnim wybrzeżu.
Zwiedzanie centrum Oristano:
Nocleg w samym rynku – apartamenty lub hotele w centrum historycznym. Wieczorem wychodzisz na plac, piwo w ręce, dzieci biegają, życie toczy się wokół.
UWAGA: Jeśli będziesz w lutym – festiwal Sa Sartiglia (karnawał). Jeźdźcy w maskach pędzą konno ze szpadami, próbując trafić w wiszącą gwiazdę. Spektakl!
25 km na zachód od Oristano – Półwysep Sinis. Tu znajdują się jedyne kwarcowe plaże na Sardynii:
Ruiny Tharros – na końcu półwyspu. Fenickie miasto z VIII wieku p.n.e. Spacer między kolumnami, mozaikami, widok na morze. Capo San Marco – przylądek z latarnią morską i widokiem na 360°.
Z Oristano na północ wzdłuż wybrzeża – Bosa, kolorowe miasteczko nad rzeką Temo.
Dlaczego Bosa zachwyca:
Gdzie zjeść: Restauracje przy promenadzie. Ristorante Borgo Sant’Ignazio – aragosta (homar), bottarga, Malvasia.
Z Bosy 45 km na północ – Alghero, miasto założone przez Katalończyków. Do dziś mówią tu katalońskim dialektem.
Co zobaczyć w Alghero:
Plaże przy Alghero:
Gdzie zjeść:
Nocleg: Apartamenty w starym mieście lub hotele przy plaży.
Z Alghero północnym wybrzeżem, zatrzymujecie się na noc w Castelsardo (o którym już pisałem przy motocyklowej trasie – patrz dzień 6 Sardynia).
Wszystkie atrakcje i restauracje – patrz wyżej w sekcji „Dzień 6 Sardynia”.
Z Castelsardo na północny wschód, do Palau – bramy do archipelagu La Maddalena. Tutaj zostajecie na 3-4 nocy. To baza wypadowa do rajskich wysp i najlepszych plaż północnej Sardynii.
Co to jest: Park Narodowy składający się z ~60 wysp i wysepek między Sardynią a Korsyką. Woda ma wszystkie odcienie turkusu, jakie wymyślono + kilka nowych.
Jak się dostać: Z portu w Palau wypływają codziennie statki wycieczkowe. Rejs trwa 7-8 godzin.
Co zobaczysz:
Ceny rejsu: ok 80 euro dla dorosłego, dzieci taniej. Lunch często wliczony (makaron z owocami morza, przekąski).
Dla dzieci: Snorkeling (maski i rurki często dostępne na statku), skoki z pokładu do wody, ryby pływające wokół, naturalne baseny.
Alternatywa: Możesz przepłynąć promem tylko do miasta La Maddalena (15 min, 3-4 euro), wynająć auto/rower/skuter i zwiedzać wyspę La Maddalena + połączoną mostem Caprerę (gdzie mieszkał i zmarł Garibaldi).
Nocleg: Hotele i apartamenty w Palau lub Porto Pollo. Wiele z widokiem na archipelag.
Z Palau przez środek wyspy (około 170 km), dojeżdżacie na wschodnie wybrzeże do Cala Gonone – małego portowego miasteczka u podnóża gór.
Co robić w Cala Gonone:
Rejsy łodzią do dzikich plaż:
Ceny rejsów: 30-50 euro dla dorosłych, dzieci taniej. Łódki wypływają z portu o 9:00-10:00.
Dla dzieci: Każda plaża ma płytkie miejsca, snorkeling, jaskinie do eksploracji.
Gdzie zjeść: Hotel Nuovo Gabbiano (ten sam co przy motocyklowej trasie) – świeże ryby, fritto misto, Vermentino di Sardegna.
Ostatni dzień. Z Cala Gonone do Cagliari (około 180 km), ale trasą SS125 przez góry – to przepiękna droga.
Passo Ghenna Silana – serpentyny przez wapienne góry, zielone doliny, zapach macchi, widoki zapierające dech. Zatrzymajcie się w punktach widokowych.
Lunch po drodze: Małe tratttorie w górskich wioskach – Lanusei, Villaputzu. Lokalna kuchnia, porceddu, sa fregula.
Wieczór w Cagliari: Jeśli macie czas przed lotem, kolacja w starym mieście. Ristorante Antica Cagliari – tradycyjna kuchnia sardyńska.
Oddajecie auto na lotnisku. Wracacie do domu pełni wspomnień, opaleni, szczęśliwi.
Obie.
Motocykl to wolność, adrenalina, zakręty, które sprawiają, że czujesz się żywy.
Rodzina to czas, który nigdy nie wróci. Plaże, na których dzieci budują zamki. Kolacje przy zachodzie słońca, kiedy nikt się nie spieszy. Rejsy, podczas których wszyscy razem patrzymy na morze i mówimy „wow”.
Jeśli jeździsz solo lub z przyjaciółmi – weź motocykl. Poczujesz Sardynię w każdym zakręcie.
Jeśli jedziesz z rodziną – weź samochód. Poczujesz Sardynię w każdym uśmiechu dziecka.
Ja najczęściej odkrywam trasy i urokliwe miejsca podróżując motocyklem, a następnie zabieram w podobne podróże rodzinkę. Szerokości!
📋 Lista kontrolna przed wyjazdami do pobrania i edycji [👉KLIKNIJ]
💡 Podróżując, zawsze uruchamiam roaming na karcie eSIM. Korzystam z aplikacji Air. Używam Airalo – użyj mojego kodu polecającego ADAM7993, aby uzyskać USD $3.00 zniżki na pierwszą kartę eSIM lub kliknij tutaj: https://airalo.go.link/ieIl6





