SARDYNIA i KORSYKA

Korsyka i Sardynia na motocyklu z Polski – gdzie zakręty pieką w opony, a morze kradnie oddech

Pomyśl przez moment: kiedy ostatni raz wyjechałeś gdzieś, gdzie każdy zakręt był prezentem, każdy zjazd przyśpieszał puls, a widoki zmuszały do zatrzymania się mimo oporu? Korsyka i Sardynia to nie są kolejne wyspy do odznaczenia na mapie. To dwa tygodnie, po których wrócisz innym człowiekiem – z głową pełną wspomnień o perfumowanych serpentynach, szmaragdowej wodzie i drogach, które zostały wymyślone dla motocykli.

Po każdej podróży zadaję sobie 2 pytania:

  • Czy powtórzyłbym tą podróż raz jeszcze?
  • Czy mogę ją polecić rodzinie i przyjaciołom?

Odpowiedź brzmi: TAK. I to bez sekundy wahania.

Dlaczego to najlepsza wycieczka motocyklowa, jaką zrobisz w tym roku?

Wyobraź sobie: 4 800 km czystej radości. Drogi, które spinają się pod twoimi oponami jak żywe stworzenia. Zakręty tak idealne, że myślisz, że projektował je motocyklista. Widoki, przy których musisz ściągnąć kask, żeby uwierzyć własnym oczom.

2 wyspy, 2 tygodnie i nieskończone możliwości. My daliśmy sobie dwa tygodnie – jeden na dojazd i powrót, drugi na wyspy. Czy było warto? Tak, po roku zabrałem tam rodzinę i znajomych, aby tym razem wypożyczonym samochodem powtórzyć przygodę w trochę innym stylu!

Konkretnie? Budżet na przełomie maja i czerwca dla 2024 (średni sezon):

  • 4 800 km × paliwo do 2 euro/l = około 500 euro
  • Noclegi: 50-110 euro za pokój 2-osobowy ze śniadaniem (średnio 40 euro/osobodoba) – 500 EU
  • Promy: 50-120 euro za osobę + motocykl -(łącznie około 300 euro)
  • Obiady i kolacje: 30-40 euro za osobę (pizza 8-11 euro) – 12 x 30 = 360 EU
  • Autostrady Włochy + Austria: około 100 euro
  • Razem: około 2 000 euro na osobę

Potrzebujesz minimum 8 dni na wyspy, optymalnie 10-12. Plus dojazd z Polski 4 dni.

Korsyka i Sardynia – jechać na kołach, transportować czy skorzystać ze zorganizowanej wycieczki?

W Polsce wiele firm organizuje wyjazdy lub transport motocykli na Korsykę i/lub Sardynię. Ponieważ wielokrotnie korzystałem z ich usług w innych destynacjach to pełną odpowiedzialnością polecam:

Wycieczka zorganizowana i przeprowadzona motocyklu wypożyczonym – ADV POLAND

Transport motocykla lub transport i zorganizowana podróż na własnym motocyklu – Motoravels

Dla mnie osobiście te wyspy są tak urzekające, a trasa wkoło jest bardzo prosta. że zdecydowanie wybieram podróż z dojazdem na kołach – subiektywnie🤔

Korsyka i Sardynia – prom – przydatne podpowiedzi

Transport promowy organizowaliśmy przez stronę Ferryhopper a cały system rezerwacji przeszedł sprawnie. Pomimo tego, że byliśmy przed sezonem – przełom maja-czerwca – to promy były wypełnione. ⚠️Dlatego sugeruję rezerwować możliwie jak najwcześniej rejsy.

W drodze powrotnej z powodu silnego wiatru odwołano w jeden dzień rejsy Sardynia – Korsyka, dlatego weź pod uwagę taką możliwość❗️

Przed załadunkiem warto stawić się w porcie 1,5h wcześniej. Bilet wystarczy pokazać w aplikacji lub mailu.

Motocykle po zabezpieczeniu przez obsługę zostają w garażu i nie ma do nich dostępu podczas rejsu.

Kolejki do restauracji lub barów są długie więc warto sprawnie opuścić garaż, zamówić pyszności i zająć sobie miejsca przy stoliku. Ceny w restauracjach podobnie jak na lotniskach są wyższe niż na mieście ale warto zjeść posiłek na promie i od razu ruszyć w trasę po opuszczeniu terminala.

W Livorno przed promem jest mały bar w porcie. W Bastia prom przybija przy marinie jachtowej więc restauracji jest mnóstwo. Ale w Santa Teresa Gallura i w Bastia przed rejsem raczej nie posilisz się. Tam jak staniesz w kolejce to musisz czekać i nie kupisz nawet wody.

Trasa motocyklowa: Pireneje – Andora – Chorwacja – Albania – Grecja – Rumunia – powrót do Polski

Dojazd: 1 400 km oczekiwania, które jest częścią przygody

Dzień 1: Polska → Jezioro Garda (około 900 km)

Możesz lecieć autostradami jak my, ale wiesz co? Nawet ten kawałek ma swoje perełki.

Riva del Garda – obowiązkowy przystanek dla każdego motocyklisty:

  • Sklep Dainese z cenami do negocjacji (tak, NEGOCJACJI!) – link do mapy
  • Kawa na promenadzie z widokiem na turkusową wodę
  • Jak masz ochotę na testy: wypożycz enduro i wjedź do gór wokół jeziora

Przejazd lewym brzegiem przez Bornico – tu zaczyna się prawdziwa przyjemność. Wąska droga, która przylgnęła do klifu jak skóra na motocyklu. Pod tobą jezioro mieni się wszystkimi odcieniami błękitu.

Nocleg w Sirmione – dodaj min. 2 godziny na zwiedzanie tego cypelka. Średniowieczny zamek, lody na nabrzeżu, romantyczne uliczki. To miejsce pachnie lawendą i słoną wodą.

Dzień 2: Jezioro Garda → Livorno (około 350 km z atrakcjami)

To nie jest dzień przejazdu. To dzień spełniania motoryzacyjnych marzeń.

🏎️ Muzeum Ferrari w Maranellolink do mapy Jeśli masz benzynę we krwi, to jest twój kościół. Zapach skóry, lakieru i historii. Daj sobie 2 godziny minimum. Cena: około 17 euro.

🛵 Muzeum Piaggio w Pontederalink do mapy Vespa, Gilera, Aprilia – cała włoska dusza na dwóch kołach. Wstęp BEZPŁATNY (rezerwuj online). To muzeum, które pokazuje, że skuter też może być sexy.

🗼 Krzywa wieża w Pizie – już tam będziesz, więc dlaczego nie? Zdjęcie i dalej w drogę.

Nocleg w Livorno – zarezerwuj blisko portu. Rano wskakujesz na prom bez stresu.

WAŻNE o promach:

  • Bookuj przez Ferryhopper.com minimum tydzień wcześniej
  • Promy są pełne nawet przed sezonem
  • Stawiaj się 1,5h przed odpłynięciem
  • Motocykle zostaną zabezpieczone przez załogę i zostają w garażu
  • Ceny restauracji jak na lotnisku, ale zjedz na promie i ruszaj od razu po wpłynięciu

Dzień 3: Prom Livorno → Bastia (3,5-4,5h)

Wstajesz, pakujesz motocykl, jeszcze nie wiesz, ale za kilka godzin wszystko się zmieni. Prom odbija od włoskiego lądu – a przed tobą szmaragdowa kropka na horyzoncie, która urośnie w górę pachnącą makią, wąskimi drogami i zakrętami, które będziesz śnił jeszcze przez miesiące.

Rada: Jak wejdziesz na prom, BIEGNIJ do restauracji. Kolejki są monstrualne. Zamów, zajmij stolik, ciesz się widokiem.

🗺️ link do całej trasy Polska – Garda – Ferrari – Piaggio – Livorno: https://maps.app.goo.gl/KgdZxcTXDjENPT4B6

Dolomity i Toskania – trasa motocyklowa z Opola do Livorno

🗺️ link do szybkiej (powrotnej) trasy Livorno – Polska https://maps.app.goo.gl/feiJNVizUXG3riRG7

Szybka trasa powrotna: Livorno – Opole

KORSYKA – dzień 4: Bastia → Corte (około 100-150 km, zależnie od trasy)

Schodząc z promu czujesz to natychmiast – powietrze jest inne. Gęstsze. Pachnie cytrusami, rozmarynem i czymś słodkim, czego nie potrafisz nazwać. To machia – dzika korsykańska roślinność, która otulia wyspę jak koc.

Północny cypel Cap Corse – najpiękniejszy błąd, jaki popełnisz

Zawróciliśmy spod szczytu. Droga zmieniła się w stromy szuter, potem w ścieżkę ze śliskimi kamieniami. Ale widoki? Warte każdego metra. Następnym razem pojadę przez Bettolacce lub Luri – podobno to jeszcze piękniejsze. Okazało się, że skręciliśmy zbyt wcześnie. Na mapie poniżej prawidłowa trasa.

Masz czas? Dodaj plażę Saleccia – biały piasek, turkusowa woda, poczucie, że jesteś na końcu świata.

Droga do Corte – tu zaczyna się prawdziwa Korsyka

Wybierz wariant przez Palasca i Castifao. To nie jest droga. To taniec. Serpentyny jeden za drugim, pochylasz motocykl jak w choreografii. Asfalt świeży, przyczepność idealna. Nawierzchnia śpiewa pod oponami.

⚠️UWAGA: Krowy i dziki świnie traktują drogę jak własność. Jedź z otwartą przyłbicą, patrz w krzaki.

Jeśli masz 1,5h zapasu przed zmierzchem, dodaj San Lorenzo i Bustanico – kręto, wąsko, „demonicznie”. To droga, którą będziesz opowiadał znajomym przez lata.

Co zjeść w Corte?

U Museu – lokalna kuchnia, autentyczna atmosfera. Spróbuj:

  • Veau Corse – cielęcina w sosie z ziołami machia
  • Brocciu – lokalny ser kozi, niebiański
  • Pietra – korsykańskie piwo z kasztanów (brzmi dziwnie, smakuje genialnie)

Nocleg: Wybierz hotel w starym mieście. Rano obudzisz się z widokiem na cytadelę i góry.

🗺️ Trasa z Bastia do Corte  https://maps.app.goo.gl/tKw9eRpBWT4boUgA7

Korsyka: Bastia – Corte (górska trasa przez północ wyspy)

🗺️ Opcja krótsza przez przełęcz Saint Florent: https://maps.app.goo.gl/9AZRhZ6z355aWMyN9

Korsyka – północna pętla: Bastia – Palasca – Bustanico – Corte

KORSYKA – dzień 5: Corte → Bonifacio (około 170 km)

Trasa przez plaże i góry

Poranek: Wąwóz Restonica – zanim ruszysz dalej

6 km wąskiej, krętej drogi do kempingu – potem pieszo 8 km (w jedną stronę) w głąb wąwozu. Woda ma kolor, który myślisz, że to photoshop. Turkusowa, przezroczysta, zimna jak lód.

Nie masz czasu na spacer? Chociaż dojedź do parkingu. Ten widok zostaje.

Przejazd do Bonifacio – raj dla tych, co kochają morze

Trasa jest krótka, ale zatrzymaj się przy plażach koło Porto Vecchio:

  • Palombaggia – biały piasek, sosnowy lasek, woda jak na Karaibach
  • Santa Giulia – płytka laguna, idealna na odpoczynek
  • Rondinara – zatoka w kształcie muszli

Lunch na plaży: Każda z tych plaż ma bar/restaurację. Zamów moules frites (małże z frytkami) i zimne białe wino. Zdejmij buty, patrz na morze.

Bonifacio – miasto na klifie

Parking dla motocykli (zaznaczyłem na mapie) – stąd pieszo na klif. To miasto wisi nad morzem jakby wbrew grawitacji. Wąskie uliczki, białe wapienne skały, port w dole jak miniatura.

KONIECZNIE:

  • Zejdź schodami do portu (lub w dół liną, jak jesteś szalony)
  • Zjedz kolację w jednej z restauracji w marinie
  • Spróbuj aziminu – korsykańską zupę rybną, która konkuruje z marsylskim bouillabaisse
  • Zamów lampkę Patrimonio – lokalnego czerwonego wina

Nocleg: Szukaj w pobliżu terminala promowego. Rano tylko wskakujesz i płyniesz. No chyba, że trafisz na prom prosto z trasy💪

Korsyka – południowa trasa: Corte – Porto-Vecchio – Bonifacio

SARDYNIA – dzień 6: Santa Teresa Gallura → Cala Gonone (około 180 km)

Trasa przez Costa Smeralda

Prom płynie godzinę. Morze między wyspami ma wszystkie odcienie niebieskiego, jakie wymyślono, plus kilka nowych.

Costa Smeralda – gdzie bogaci przychodzą się bawić

Palau – porty, jachty, ludzie w okularach za 500 euro. Ty na motocyklu. Czujesz się jak James Bond.

Porto Cervo – gdzie Ferrari parkują przy wejściu do supermarketu. Wypij espresso, obserwuj, śmiej się w duchu.

Plaża Capriccioli – tu możesz się wykąpać. Woda jest tak przejrzysta, że widzisz każdy kamyk na dnie 3 metry w dół.

W głąb wyspy – tajemnicza Sardynia

Po drodze czekają na Ciebie domy wróżekPróbowaliśmy też odwiedzić grobowiec gigantów- niestety był zamknięty. Ale droga? Warta każdego kilometra. Las korkowy, zielone wzgórza, owce, którym najwyraźniej nikt nie powiedział, że droga nie jest ich.

Lunch w Nuoro: Jeśli przejeżdżasz przez miasto:

  • Ristorante Il Rifugio – spróbuj culurgiones (sardyńskie ravioli z ziemniakami i serem)
  • Porceddu – prosię pieczone na rożnie (jeśli masz żołądek twardziele)

Zjazd do Cala Gonone – moment, który zapamiętasz

Droga z Orosei kręci się serpentynami z klifu w dół. Po lewej góry, po prawej morze, przed tobą zakręt za zakrętem. Zatrzymaj się na jednym z punktów widokowych – zrób zdjęcie, zaczerpnij powietrza, ciesz się chwilą.

Nocleg: Hotel Nuovo Gabbiano – stoisz w porcie, z okna widzisz wodę, a w restauracji jedzą lokalni. Znak, że jest dobrze. Zamów fritto misto (krewetki, kalmary, wszystko świeże z morza) i białe Vermentino di Sardegna.

Sardynia – trasa wschodnia: Santa Teresa Gallura – Capriccioli – Orosei – Cala Gonone

SARDYNIA – dzień 7: Cala Gonone → Sant’Antioco (około 310 km)

Trasa przez Cagliari

Poranek: Przełęcz Passo Ghenna Silana (SS125)

To jedna z najlepszych dróg motocyklowych w Europie. Punkt. Serpentyny spinają góry jak nitki. Wapienne skały, zielone doliny, zapach macchi unosi się nad asfaltem. Pochylasz motocykl, wyprzedzasz kolejny zakręt, a ona ciągnie się dalej, jakby ktoś wymyślił nieskończoną przyjemność.

Technicznie: Asfalt dobry, przyczepność świetna, praktycznie zero ruchu poza sezonem. Twoja prędkość to twoja decyzja.

Dodaj Villasimius – wybrzeże południowe

Zamiast jechać autostradą, skręć do Villasimius i jedź wzdłuż wybrzeża. Plaże, zatoki, małe portowe miasteczka. Capo Carbonara – przylądek, gdzie morze ma 50 odcieni turkusu.

Lunch przy plaży: Szukaj miejsca z napisem „cucina tipica sarda” i pyrem na środku sali. Tam jedzą lokalni. Spróbuj fregola con arselle (sardyńska pasta z małżami).

Nora – ruiny rzymskie nad morzem

Zaparkujesz (parking płatny, także dla motocykli – 2 euro). Ruiny nie są spektakularne same w sobie, ale położenie?Morze, piasek, wiatr, historia. Przejdź się boso.

Nocleg: Hotel Solki w Sant’Antioco – mała wysepka połączona mostem. Spokój, autentyczność, świeże ryby. Restauracja w hotelu serwuje ośmiornicę tak delikatną, że rozpływa się w ustach.

Sardynia – trasa południowa: Cala Gonone – Lanusei – Muravera – Cagliari – Nora

SARDYNIA – dzień 8: Sant’Antioco → Alghero (około 250 km + grota Neptuna)

Trasa przez zachodnie wybrzeże

Trasa przez Nebida–Guspini–Porto Palma

Jeśli kochasz zakręty i widoki, przygotuj się. Droga płynie wzdłuż klifów, pod tobą morze rozbija się o skały. Pan di Zucchero – biała skała wystająca z morza jak ząb olbrzyma. Zatrzymaj się, zrób zdjęcie.

Punkt widokowy Nebida – parking dla motocykli, bar, espresso z widokiem, który rekompensuje każdą złą decyzję w twoim życiu.

Bosa Marina – lunch obowiązkowy

Restauracja na plaży – stoliki na piasku, parasolki, wiatr. Zamów:

  • Spaghetti ai ricci di mare (z jeżowcami) – jeśli mają świeże
  • Bottarga (wędzona ikra tuńczyka) na świeżej oliwie i makaroniku
  • Zimne Ichnusa (sardyńskie piwo)

Przejazd przez miasteczko Bosa – kolorowe domki, most, rzeka. Instagram będzie błagał o zdjęcia. Jeśli masz czas zafunduj sobie spacer wąskimi uliczkami aby zobaczyć panoramę miasta i portu w zamkowych murów📷

Alghero – mała Barcelona

Katalońskie miasteczko na Sardynii. Stare miasto otoczone murami, uliczki brukowane, klimat jakbyś przeskoczył do Hiszpanii.

Kolacja w starym mieście:

  • Angedras – świetne owoce morza
  • El Toro – jeśli chcesz mięsa (katalońskie wpływy)
  • Paella – tak, na Sardynii. I jest doskonała.

Nocleg: Zostań w obrębie murów. Rano obudzisz się na espresso z widokiem na port.

Wieczór: Przylądek Capo Caccia i Grota Neptuna

650 schodów w dół wzdłuż klifu. To nie są zwykłe schody. To zejście, podczas którego morze pod tobą zmienia kolory, a wiatr niesie zapach soli i alg.

Grota Neptuna – stalaktyty, stalagmity, podziemne jezioro. Można dopłynąć statkiem (nudne), ale zejście po schodach jest częścią doświadczenia.

Cena: Około 18 euro. Godziny otwarcia zależą od pory morza – sprawdź online.

Grecja – Porto Katsiki, Agrinio, Ammoudia

SARDYNIA – dzień 6: Alghero → Prom (plus WRC Sardynia i Castelsardo!)

Trasa pierwotna

Mieliśmy plan. Grota rano, przylądek La Pelosa, przejazd przez Castelsardo, prom… Ale wtedy zdarzył się WRC Rally Sardegna.

Szybka zmiana planów. Pojechaliśmy do Alghero do serwisu rajdowego (Toyota, Hyundai, mechanicy w kombinezonach, zapach gumy i benzyny). Potem dwa odcinki specjalne.

💡Jeśli będziesz w okolicach 2-4 czerwca, sprawdź: rallyitaliasardegna.com

Oglądanie rajdu z bliska to doświadczenie, którego nigdy nie zapomnisz. Auta lecą centymetry od ciebie, gravel strzela, głośno jak wojenny samolot.

Uwaga: Sassari omijaj szerokim łukiem. Tłok jak w centrum Warszawy w piątek o 17:00.

Castelsardo – perła, której nie można ominąć

Jeśli rajd ci nie wypadł albo masz czas przed promem, koniecznie zatrzymaj się w Castelsardo. To jedno z najpiękniejszych miasteczek na Sardynii. Widzisz je już z oddala – kaskada kolorowych domków wspinająca się po wzgórzu, a na szczycie średniowieczny zamek.

Dla motocyklistów: Droga SS134 prowadzi przez centrum, ale kręte uliczki miasteczka to prawdziwa zabawa. Zaparkuj przy głównej drodze u dołu (parking przy promenadzie) albo przy wjeździe na górę – motocykle mieszczą się wszędzie, czasem za darmo. Strome podjazdy, wąskie uliczki – połóż stopę na ziemi i ciesz się widokami.

Roccia dell’Elefante – skała słonia przy drodze

6 km przed Castelsardo (od strony Sassari) przy drodze SS134 stoi 4-metrowa skała, która wygląda dokładnie jak siedzący słoń. Nie musisz jechać specjalnie, ale jak przejeżdżasz – zatrzymaj się na 5 minut.

Ciekawostka: W 2025 roku wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wewnątrz skały znajdują się Domus de Janas – neolityczne grobowce wykute 5000 lat temu. To znaczy, że ktoś 5000 lat temu pomyślał „hej, ta skała wygląda jak słoń, zróbmy tu grób”. Szacunek dla prehistorycznych Sardyńczyków.

Co zobaczyć w Castelsardo?

Castello dei Doria – zamek z XIII wieku na szczycie wzgórza. Wejście płatne (około 7 euro), ale widoki z murów są obłędne. Widzisz całą zatokę, wyspę Asinara, a pod sobą ocean kolorowych dachów.

W zamku jest Museo dell’Intreccio – Muzeum Wikliniarstwa. Brzmi nudno? Wcale nie. Sardyńskie kosze plecione z liści palmy karłowatej, trzciny i złotowłosu to prawdziwa sztuka. Przez wieki ubodzy sardyńscy rzemieślnicy tworzyli z tego dzieła, które teraz są cenione na całym świecie. W uliczkach wciąż zobaczysz starsze kobiety wyplatające kosze – żywa historia.

Cattedrale di Sant’Antonio Abate – katedra z XV wieku na klifie nad morzem. Warto zejść z zamku i przejść przez wąskie uliczki. Zwróć uwagę na dzwonnicę z mozaikową kopułą (maiolika) – to była kiedyś latarnia morska! Sardyńczycy przemienili latarnię w dzwonnicę. Ciekawostka, prawda?

W kryptach pod katedrą znajduje się Museo Ampuriense z dziełami tajemniczego „Maestro di Castelsardo” – malarz, którego nazwiska nikt nie zna, ale którego obrazy są bezcenne.

Uliczki starego miasta – tu nie potrzebujesz mapy. Po prostu chodź. Strome schody, kolorowe elewacje (ochry, żółcie, brązy), kwiaty na balkonach, zapachy czosnku i rozmarynu dobiegające z kuchni. Każda uliczka inna, każda ma swój klimat.

Najlepsze punkty widokowe:

  1. Promenada u dołu – stoisz przy morzu, patrzysz w górę na całe miasteczko. To TUTAJ robisz najlepsze zdjęcia.
  2. Plac Piazza del Novecentenario – po wschodniej stronie, widok na zatokę i kolorowe domki.
  3. Mury zamkowe – z góry widzisz panoramę, ale nie widzisz samego miasteczka (jesteś w środku).

Co zjeść w Castelsardo?

Po rajdzie i serpentynach zasłużyłeś na solidny posiłek.

Trattoria u stóp zamku (szukaj w wąskich uliczkach) – stoły wciśnięte między kamienice, klimat jak z filmu Felliniego. Zamów:

  • Zuppa Gallurese – sardyńska zapiekanka chlebowa z serem i bulionem. Brzmi dziwnie, smakuje genialnie.
  • Culurgiones – sardyńskie ravioli wypełnione ziemniakami, miętą i serem pecorino. Każdy jest ręcznie zagniatany w charakterystyczny „kłosek”.
  • Aragosta alla Catalana – homar po katalońsku (pamiętasz? Alghero to była mała Barcelona).
  • Cannonau – mocne czerwone wino, sardyński odpowiednik Primitivo. Do mięs i serów.

Espresso z widokiem: Zatrzymaj się w jednej z kawiarni na placu przed zamkiem. Aperol spritz, espresso, widok na morze. Chwila zatrzymania czasu przed promem.

Wielkanocna tradycja – Lunissanti

Jeśli będziesz tu w Wielkanoc (szczególnie w Wielki Poniedziałek), zobaczysz coś niezwykłego. Lunissanti – procesja zakapturzonych postaci w białych szatach, nucących stare hiszpańskie pieśni, niosących pochodnie przez nocne uliczki. To jak wejść w średniowiecze. Miasteczko świeci płomieniami, cienie tańczą na murach. Czujesz, że czas się zatrzymał.

Praktycznie:

  • Czas zwiedzania: 2-3 godziny wystarczą (spacer + kawa + zamek)
  • Parking motocyklowy: Przy promenadzie lub przy głównej drodze u góry
  • Najlepszy czas: Ranek lub późne popołudnie (zachód słońca z promenady to magia)
  • Unikaj: Podjazdu samochodem w wąskie uliczki – są BARDZO strome i wąskie

Prom Sardynia → Korsyka: Podobny vibe jak pierwszy. Zjedz na promie, zajmij miejsce, patrz jak wyspy się oddalają. Przed tobą jeszcze jeden tydzień zakrętów na Korsyce.

W naszym przypadku dotarliśmy późnym, bardzo późnym wieczorem do Santa Teresa di Gallura. Tam nocowaliśmy, a rano zaokrętowaliśmy się na promie.

Sardynia – północno-zachodnie wybrzeże: Alghero – Capo Caccia – La Pelosa – Castelsardo – Santa Teresa Gallura

KORSYKA – dzień 7: Bonifacio → Bastia przez cały zachód (około 350 km)

TRASA – UWAGA: długa i wymagająca!

⚠️Ważne: To bardzo długa trasa. Sugeruję podzielić ją na dwa dni z noclegiem w Calvi. My musieliśmy zrobić w jeden, bo zabrakło biletów na popołudniowy prom. Wstaliśmy o 6:00, dojechaliśmy o 21:00. Zmęczeni, ale szczęśliwi jak dzieci.

Ajaccio – przystanek w porcie

Napoleon się tu urodził, ale szczerze? Port jest ciekawszy. Lody, kawa, świeże croissanty. Zatrzymaliśmy się tylko na przejazd – żałujemy.

Calanques de Piana → Luzzipeo – NAJBARDZIEJ EPICKA DROGA NA KORSYCE

Zapiera dech. Dosłownie.

Droga wije się między czerwonymi skałami, które wyglądają jak rzeźby stworzzone przez szalonego artystę. Morze pod tobą mieni się niebieskim. Setki zakrętów, każdy perfekcyjny. Asfalt przylgnięty do klifu. Poręcze? Żadnych. Tylko ty, motocykl i przepaść.

TECHNICZNIE:

  • Nawierzchnia dobra, ale wąska
  • Ruch turystyczny (uważaj na autobusy)
  • Zatrzymuj się w wyznaczonych miejscach (punkty widokowe)
  • ⛽️Zatankuj w Ajaccio – do Luzzipeo nie ma stacji!

Lunch w Porto – mała wioska w zatoce. Spróbuj langoustes grillées (homary z grilla), jeśli masz budżet, albo sandwich au figatellu (korsykańska kiełbasa) w lokalnym barze.

Calvi – gdybyś został na noc

Piękne miasteczko, cytadela, plaże. Nocleg: Hotel blisko portu. Kolacja: Szukaj restauracji z napisem „produits Corses” – lokalne produkty, autentyczne smaki.

Przełęcz Saint Florent → Bastia (jeśli nie jechałeś w dzień 1)

Ta droga to MUST. Serpentyny przez góry, widoki na północne wybrzeże, zapachy macchi, dzikie konie na poboczu.

Barbaggio–Bastia – ostatnie serpentyny przed końcem. Już wiesz, że jutro wracasz, ale te zakręty nie chcą cię puścić.

 

Korsyka – zachodnie wybrzeże: Bonifacio – Ajaccio – Calanques de Piana – Cargèse – Bastia

Co zapamiętasz z tej wyprawy?

  • Zapach macchi, który przylgnął do twojego kombinezonu i przypomina ci przez tygodnie
  • Moment, kiedy pochyliłeś motocykl w idealnym zakręcie i poczułeś, że to właśnie po to jeździsz
  • Smak zimnego Pietra, wypitego po 250 km serpentyn
  • Widok morza ze szczytu przełęczy, kiedy musiałeś ściągnąć kask, żeby uwierzyć własnym oczom
  • Dźwięk opon na świeżym asfalcie, gdy droga płynie pod tobą jak rzeka

Praktyczne info na koniec

Trasa zrealizowana: 23.05–03.06.2024, 4 motocyklistów, przed sezonem

Budżet (średnio na osobę):

  • Około 2000 euro (z piwami i winem przy kolacjach)
  • Około 1800 euro (bez alkoholu)
  • Paliwo w cenie do 2eu, 4800 km, spalanie 5,2l/100km
  • Noclegi 30-50eu za osobę ze śniadaniem
  • Ok 100 euro płatne autostrady we Włoszech i viniety w Austrii
  • Obiady i kolacje 15-30 euro z napojami

💡Trasę realizowaliśmy w 4 motocyklistów przed sezonem 23.05-03.06 na kołach z i do Polski. Przemieszczaliśmy się sprawnie minimalizując przerwy na fotki, kawy itp. ponieważ lubimy jeździć.

Sądzę, że nasze 7 dni to absolutne minimum na obie dwie wyspy (+ dojazd/powrót).  Jak ktoś lubi zwiedzać miasteczka, jedzie z plecakiem lub bardziej rekreacyjnie wydłużyłbym ten czas do 9-10 dni na wyspach. Dojazd to oczywiście wybór indywidualny:-)

⛴️Promy: Bookuj przez Ferryhopper.com z wyprzedzeniem!

🌡️Pogoda: Przełom maja-czerwca idealny. Ciepło, brak tłumów, świeża trawa na wzgórzach

💨Silny wiatr może odwołać promy – daj sobie bufor 1 dzień, jeśli masz sztywny termin powrotu

Transport motocykli lub wycieczki zorganizowane:

  • ADV Poland – wypożyczenie motocykla, wycieczka zorganizowana
  • Mototravels – transport twojego motocykla lub kompletna organizacja

Ostatnie słowa

Te dwie wyspy to nie tylko punkt na mapie. To doświadczenie, które zmienia perspektywę. Wrócisz do Polski z głową pełną zakrętów, sercem pełnym szczęścia i nieukaraną chęcią, żeby znowu wsiąść na motocykl i pojechać gdziekolwiek.

Następnym razem jadę na dłużej. 10 dni minimum. Bo jest za dużo dróg, które czekają, za dużo zakrętów, które wołają, za dużo zapachów, które trzeba wchłonąć.

Ty też powinieneś jechać. Nie za rok. Nie kiedyś. Teraz.

Szerokości i pamiętaj – najlepsze drogi to te, na które się decydujesz.

🤔Rok później .... rodzinnie

Alternatywa: Sardynia samochodem z rodziną – dwa tygodnie plażowania i zwiedzania

Rok po motocyklowej wyprawie wróciłem na Sardynię. Tym razem z rodziną, samochodem i zupełnie innym tempem. Zamiast kręcenia serpentynami – plażowanie. Zamiast minimalizowania przerw – chillout. Zamiast motocykla – rodzinny samochód z wypożyczalni.

I powiem Ci szczerze: obie wersje Sardynii są genialne. Ta motocyklowa to adrenalina, zakręty, wolność. Ta rodzinna to relaks, plaże ciągnące się kilometrami i kolacje trwające trzy godziny.

Dlaczego warto przylecieć i wypożyczyć  samochód?

  • Komfort dla rodziny – bagaże, dzieci, wygodne siedzenia
  • Plaże na wyciągnięcie ręki – parasole, koce, zabawki, lodówka z piwem
  • Łatwiejsze zwiedzanie – nie każdy chce w 35°C chodzić w motocyklowym kombinezonie
  • Wypożyczalnie przy lotnisku – wylądowałeś w Cagliari, odebrałeś auto, pojechałeś

Budżet rodzinny (2 tygodnie, 2 dorosłych + 2 dorosłych „dzieci”):

  • Wypożyczenie samochodu: około 500-800 euro (zależnie od sezonu)
  • Noclegi: 60-120 euro za 1 pokój (średnio 80 euro)
  • Jedzenie: 40-60 euro dziennie dla osoby (z supermarketami i trattoriami)
  • Razem: około 1600-2000 euro na osobę dorosłą za 16 dni w wysokim sezonie

Nasz rodzinny wypoczynek wyglądał tak:

Dzień 1-2: Cagliari i południowe plaże w Chia

Lądowanie rano w Cagliari – stolicy Sardynii. Zanim ruszysz w trasę, poświęć pół dnia na zwiedzenie miasta:

Co zobaczyć w Cagliari:

  • Quartiere Castello – stara dzielnica na wzgórzu, wąskie uliczki, widok na całe miasto
  • Amfiteatr Rzymski – z II wieku, wciąż używany do koncertów
  • Katedra Santa Maria – z XIII wieku, barokowe wnętrze
  • Bastion Saint Remy – taras widokowy, zejdź tam na aperitivo o zachodzie słońca

Lunch w Cagliari: Restauracja Sa Schironada – lokalne specjały, fregola z owocami morza, porceddu (pieczony prosiak).

Nocleg w Chia – plaże jak z bajki

Z Cagliari 50 km na południowy zachód – Chia. Region z jednymi z najpiękniejszych plaż na południu Sardynii.

Plaże w Chia (6 km długości!):

  • Su Giudeu – biały piasek, płytka woda, idealna dla dzieci. Możesz przejść na boso 100 metrów przez morze do wysepki Isola Su Giudeu (podczas odpływu)
  • Cala Cipolla – ukryta między klifami, mniej ludzi, turkusowa woda
  • Spiaggia Sa Colonia – długa, szeroka, z wieżą Torre di Chia (XVI wiek) na klifie

Torre di Chia – wejdź na szczyt hiszpańskiej wieży obronnej o zachodzie słońca. Widok na całe wybrzeże, plaże, laguna z tyłu (czasem zobaczysz różowe flamingi!).

Dla dzieci: Płytkie wody, wydmy do biegania, laguna Stagno di Chia za plażami (flamingi, ptactwo wodne).

Gdzie zjeść: Restauracje przy plaży Su Giudeu – świeże ryby z grilla, culurgiones (sardyńskie pierogi z ziemniakami i miętą), zimne Ichnusa.

Dzień 2-3: Sant’Antioco – półwysep i prehistoria

Z Chia zachodnim wybrzeżem do Sant’Antioco – małej wyspy połączonej mostem z główną Sardynią.

Co zobaczyć:

  • Basilica di Sant’Antioco Martire – wczesne chrześcijaństwo, katakumby pod kościołem
  • Villaggio Ipogeo – prehistoryczne grobowce fenickiego miasta Sulcis
  • Muzeum Archeologiczne – historia Fenicjan na Sardynii

Półwysep jest dosyć wietrzny, więc my pojechaliśmy dalej do Orisanto – największego miasta na zachodnim wybrzeżu.

Oristano – centrum i kwarcowe plaże

Zwiedzanie centrum Oristano:

  • Piazza Eleonora d’Arborea – główny plac z pomnikiem bohaterki Sardynii
  • Torre di Mariano II – średniowieczna wieża
  • Katedra Santa Maria Assunta – największa na Sardynii, ośmioboczna dzwonnica
  • Antiquarium Arborense – muzeum archeologiczne z artefaktami z fenickiego miasta Tharros

Nocleg w samym rynku – apartamenty lub hotele w centrum historycznym. Wieczorem wychodzisz na plac, piwo w ręce, dzieci biegają, życie toczy się wokół.

UWAGA: Jeśli będziesz w lutym – festiwal Sa Sartiglia (karnawał). Jeźdźcy w maskach pędzą konno ze szpadami, próbując trafić w wiszącą gwiazdę. Spektakl!

Kwarcowe plaże – unikalne na świecie!

25 km na zachód od Oristano – Półwysep Sinis. Tu znajdują się jedyne kwarcowe plaże na Sardynii:

  • Is Arutas – piasek kwarcowy w kolorze białym, szarym, różowym. Wygląda jak ziarna ryżu. Woda przezroczysta.
  • Mari Ermi – mniej turystów, więcej dzikości
  • Maimoni – najkrótsza, ale równie piękna

Ruiny Tharros – na końcu półwyspu. Fenickie miasto z VIII wieku p.n.e. Spacer między kolumnami, mozaikami, widok na morze. Capo San Marco – przylądek z latarnią morską i widokiem na 360°.

Dzień 3-7: Bosa – najpiękniejsze miasteczko Sardynii, Alghero – mała Barcelona

Z Oristano na północ wzdłuż wybrzeża – Bosa, kolorowe miasteczko nad rzeką Temo.

Dlaczego Bosa zachwyca:

  • Kaskada kolorowych domków – żółte, różowe, pomarańczowe, czerwone – odbijają się w rzece
  • Castello Malaspina – ruiny zamku na wzgórzu, widok na całe miasto i morze
  • Most nad rzeką Temo – spacer wzdłuż promenady, restauracje z tarasami
  • Malvasia di Bosa – lokalne słodkie wino. Spróbuj w jednej z winiarni

Gdzie zjeść: Restauracje przy promenadzie. Ristorante Borgo Sant’Ignazio – aragosta (homar), bottarga, Malvasia.

Alghero – mała Barcelona

Z Bosy 45 km na północ – Alghero, miasto założone przez Katalończyków. Do dziś mówią tu katalońskim dialektem.

Co zobaczyć w Alghero:

  • Stare miasto otoczone murami – spacer po bulwarach nad morzem
  • Katedra Santa Maria – gotycko-katalońska, dzwonnica z XVI wieku
  • Wieczorny passeggiata – cała rodzina spaceruje po centro storico

Plaże przy Alghero:

  • Spiaggia di Maria Pia – długa, piaszczysta, płytka woda
  • Lido di Alghero – blisko centrum, wygodna dla rodzin

Gdzie zjeść:

  • Angedras – świetne owoce morza
  • Trattoria da Piero – paella (tak, na Sardynii!), lokalna atmosfera

Nocleg: Apartamenty w starym mieście lub hotele przy plaży.

Dzień 7-8: Castelsardo – pocztówkowe miasteczko

Z Alghero północnym wybrzeżem, zatrzymujecie się na noc w Castelsardo (o którym już pisałem przy motocyklowej trasie – patrz dzień 6 Sardynia).

Wszystkie atrakcje i restauracje – patrz wyżej w sekcji „Dzień 6 Sardynia”.

Dzień 8-11: Palau – plaże, relaks i rejs po archipelagu La Maddalena

Z Castelsardo na północny wschód, do Palau – bramy do archipelagu La Maddalena. Tutaj zostajecie na 3-4 nocy. To baza wypadowa do rajskich wysp i najlepszych plaż północnej Sardynii.

Plaże przy Palau:

  • Spiaggia di Porto Pollo – surfowanie, kitesurfing, woda płytka, plaża szeroka
  • Cala Capra – mała zatoka, granitowe skały, turkusowa woda
  • Porto Rafael – eleganckie miasteczko z mariną, plaża dla rodzin

Rejs po Archipelagu La Maddalena – OBOWIĄZKOWE!

Co to jest: Park Narodowy składający się z ~60 wysp i wysepek między Sardynią a Korsyką. Woda ma wszystkie odcienie turkusu, jakie wymyślono + kilka nowych.

Jak się dostać: Z portu w Palau wypływają codziennie statki wycieczkowe. Rejs trwa 7-8 godzin.

Co zobaczysz:

  • Wyspa SpargiCala Corsara, biały piasek, krystaliczna woda, przystanek na kąpiel
  • Wyspa Budelli – słynna Spiaggia Rosa (Różowa Plaża) – kiedyś można było wejść, teraz tylko podziwiasz z łodzi (chroniona). Piasek ma różowy odcień przez rozdrobnione muszle i korale
  • Wyspa Santa Maria – naturalny basen, pływanie w szmaragdowej wodzie
  • Wyspa Razzoli – dzikie klify, widoki na Korsykę
  • La Maddalena (miasto) – przystanek na lunch, spacer po porcie, lody

Ceny rejsu: ok 80 euro dla dorosłego, dzieci taniej. Lunch często wliczony (makaron z owocami morza, przekąski).

Dla dzieci: Snorkeling (maski i rurki często dostępne na statku), skoki z pokładu do wody, ryby pływające wokół, naturalne baseny.

Alternatywa: Możesz przepłynąć promem tylko do miasta La Maddalena (15 min, 3-4 euro), wynająć auto/rower/skuter i zwiedzać wyspę La Maddalena + połączoną mostem Caprerę (gdzie mieszkał i zmarł Garibaldi).

Wieczory w Palau:

  • Porto Pollo – restauracje przy plaży, zachód słońca nad morzem
  • Lody w Palau – Gelateria na promenadzie

Nocleg: Hotele i apartamenty w Palau lub Porto Pollo. Wiele z widokiem na archipelag.

Dzień 11-15: Cala Gonone – wschodnie wybrzeże i najpiękniejsze widoki

Z Palau przez środek wyspy (około 170 km), dojeżdżacie na wschodnie wybrzeże do Cala Gonone – małego portowego miasteczka u podnóża gór.

Co robić w Cala Gonone:

Rejsy łodzią do dzikich plaż:

  • Cala Luna – najsłynniejsza plaża Sardynii. Biały piasek, groty/jaskinie w klifie, woda jak szkło. Dostępna TYLKO od morza lub górskim trekiem (2h w jedną stronę)
  • Cala Mariolu – biało-różowe kamienie, woda w kolorze mleka migdałowego (serio!)
  • Cala Goloritzé – łuk skalny wystający z morza, UNESCO World Heritage. Wstęp płatny (6 euro), ale warto

Ceny rejsów: 30-50 euro dla dorosłych, dzieci taniej. Łódki wypływają z portu o 9:00-10:00.

Dla dzieci: Każda plaża ma płytkie miejsca, snorkeling, jaskinie do eksploracji.

Gdzie zjeść: Hotel Nuovo Gabbiano (ten sam co przy motocyklowej trasie) – świeże ryby, fritto misto, Vermentino di Sardegna.

Dzień 15-16: Powrót do Cagliari – urokliwa trasa SS125

Ostatni dzień. Z Cala Gonone do Cagliari (około 180 km), ale trasą SS125 przez góry – to przepiękna droga.

Passo Ghenna Silana – serpentyny przez wapienne góry, zielone doliny, zapach macchi, widoki zapierające dech. Zatrzymajcie się w punktach widokowych.

Lunch po drodze: Małe tratttorie w górskich wioskach – Lanusei, Villaputzu. Lokalna kuchnia, porceddu, sa fregula.

Wieczór w Cagliari: Jeśli macie czas przed lotem, kolacja w starym mieście. Ristorante Antica Cagliari – tradycyjna kuchnia sardyńska.

Oddajecie auto na lotnisku. Wracacie do domu pełni wspomnień, opaleni, szczęśliwi.


Rodzina vs motocykl – która wersja lepsza?

Obie.

Motocykl to wolność, adrenalina, zakręty, które sprawiają, że czujesz się żywy.

Rodzina to czas, który nigdy nie wróci. Plaże, na których dzieci budują zamki. Kolacje przy zachodzie słońca, kiedy nikt się nie spieszy. Rejsy, podczas których wszyscy razem patrzymy na morze i mówimy „wow”.

Jeśli jeździsz solo lub z przyjaciółmi – weź motocykl. Poczujesz Sardynię w każdym zakręcie.

Jeśli jedziesz z rodziną – weź samochód. Poczujesz Sardynię w każdym uśmiechu dziecka.


Ostatnie słowa

Ja najczęściej odkrywam trasy i urokliwe miejsca podróżując motocyklem, a następnie zabieram w podobne podróże rodzinkę. Szerokości!

Przydatne wskazówki

📋 Lista kontrolna przed wyjazdami do pobrania i edycji [👉KLIKNIJ]

💡 Podróżując, zawsze uruchamiam roaming na karcie eSIM. Korzystam z aplikacji Air. Używam Airalo – użyj mojego kodu polecającego ADAM7993, aby uzyskać USD $3.00 zniżki na pierwszą kartę eSIM lub kliknij tutaj: https://airalo.go.link/ieIl6

🗺️ Plany podróży do zakupu - gotowce

Toskania i Lazurowe Wybrzeże – dwa tygodnie rodzinnej przygody między winnicami a lazurowym morzem Wyobraź sobie: ciepły wieczór na toskańskim wzgórzu, zapach grillowanej bruschetti miesza się z aromatem dojrzewających winogron, dzieci pluskają się w basenie, a Ty podziwiasz zachód słońca malujący cyprysy na złoto. Dzień później siedzisz na tarasie w Saint Tropez, popijając szampana i obserwując jachty warte więcej niż osiedle domów. To nie sen – to dwa tygodnie rodzinnych wakacji między Toskanią a Lazurowym Wybrzeżem.
Południowa Norwegia motocyklem – od Trondheim przez fiordy i drogi marzeń Czy wiesz, co czujesz, gdy motocykl wyjeżdża na szczyt serpentyn, a przed Tobą rozciąga się przepaść sięgająca 600 metrów w dół, błękitny fiord i góry tak strome, że chmuryczepiają się ich zbocze? W Norwegii to nie jest wyjątek – to normalność. Każdego dnia.
Teneryfa – gdzie Ocean Atlantycki spotyka wulkan, a wakacje stają się przygodąWyobraź sobie wyspę, na której rano stoisz na plaży z czarnym piaskiem wulkanicznym, a po południu spacerujesz ponad chmurami w parku narodowym na wysokości 2 000 metrów. Gdzie w ciągu jednego dnia zobaczysz prehistoryczny las laurowy, surferów łapiących fale Atlantyku i najstarszą dracenę na świecie (smocze drzewo). I gdzie wieczorem pijesz kanaryjskie wino na tarasie, patrząc jak słońce zapada się za klify wysokości 600 metrów.To nie sen. To Teneryfa. I nie, to nie jest tylko wyspa all-inclusive z basenem.
Bajkowe wioski, babcine smaki i widoki kojące duszę.Gdy słyszysz Bieszczady, większość ludzi myśli o szybkim dojeździe, dwóch pętlach i zaliczeniu „dzikiego zakątka Polski”.Ale ta trasa jest inna. Pokażę Ci drogę, którą warto odbyć co rok lub dwa – trasę, w której chodzi nie tylko o cel, ale o podróż samą w sobie.O wioski, gdzie czas zatrzymał się dwieście lat temu. O serpentyny, gdzie jeden zakręt płynnie przechodzi w drugi, a Ty czujesz, jak motocykl staje się przedłużeniem Twojego ciała. O smaki – od słowackich halušek z bryndzą po bieszczadzkie pierogi i gołąbki. To opowieść o miejscach ...
Wokół Polski motocyklem – 3500 km, które pokażą Ci własny kraj od nowa. Około 3500 kilometrów wokół Polski to podróż, która zmieni Twoje spojrzenie na ten kraj. Od Sudetów przez Bieszczady, od Bałtyku po Wigry, przez miejsca, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Drogi, które zapierają dech. Zakręty, które śpiewają pod oponami. Widoki, przy których musisz ściągnąć kask i po prostu patrzeć.
Korsyka i Sardynia na motocyklu z Polski – gdzie zakręty pieką w opony, a morze kradnie oddechPomyśl przez moment: kiedy ostatni raz wyjechałeś gdzieś, gdzie każdy zakręt był prezentem, każdy zjazd przyśpieszał puls, a widoki zmuszały do zatrzymania się mimo oporu? Korsyka i Sardynia to nie są kolejne wyspy do odznaczenia na mapie. To dwa tygodnie, po których wrócisz innym człowiekiem – z głową pełną wspomnień o perfumowanych serpentynach, szmaragdowej wodzie i drogach, które zostały wymyślone dla motocykli.