

Zapomnij o tym, co myślisz, że wiesz o Polsce.
Myślisz, że to płaski kraj bez ciekawych dróg? Mylisz się.
Myślisz, że nie ma tu zakrętów, które sprawiają przyjemność? Mylisz się.
Myślisz, że widziałeś już wszystko? Mylisz się absolutnie.
Około 4000 kilometrów wokół Polski to podróż, która zmieni Twoje spojrzenie na ten kraj. Od Sudetów przez Bieszczady, od Bałtyku po Wigry, przez miejsca, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Drogi, które zapierają dech. Zakręty, które śpiewają pod oponami. Widoki, przy których musisz ściągnąć kask i po prostu patrzeć.
To trasa okrężna – możesz zacząć w dowolnym miejscu. Mieszkasz w Krakowie? Zacznij od Tatr. Mieszkasz nad morzem? Ruszaj wzdłuż wybrzeża. Mieszkasz w Warszawie? Wybierz kierunek i jedź. Ta trasa czeka, obojętnie skąd startujesz.
Ja zacząłem z Opola. Ty możesz zacząć tam, gdzie chcesz. I tak będziesz zachwycony. Trasę zrobiłem samotnie w końcówce pandemii i nie mamy niej wielu zdjęć.
⚠️Nie wiem, jak aktualnie wygląda sytuacja przy wschodniej granicy z Białorusią, dlatego przed wyprawą sprawdź ją, no i ewentualnie podróżuj w bezpiecznej odległości od naszej wschodniej granicy nic nie stracisz, a możesz dodać fajne, ciekawe miejsca.
Trasa: Opole → Kotlina Kłodzka → Świeradów Zdrój (około 250 km)
Pierwszy dzień. Motocykl zapakowany, GPS włączony, adrenalina w żyłach. Nie wiesz jeszcze, że przez następne 10 dni Polska pokaże Ci swoje najlepsze oblicze.
Zanim zaczniesz kręcić zakrętami, zatrzymaj się w Kletnie. Tutaj masz dwie atrakcje, które większość Polaków zna tylko z podręczników:
Jaskinia Niedźwiedzia – najdłuższa jaskinia w Sudetach (ponad 4 km korytarzy). Temperatura stała 6°C, więc weź kurtkę. Stalaktyty, stalagmity, komory tak wielkie, że czujesz się jak w katedrze. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa 50 minut.
Stara kopalnia Uranu – tak, URANU. W latach 1948-1955 komuniści kopali tu uran dla Związku Radzieckiego. Wejście do kopalni, tunele, historia ZSRR na polskiej ziemi. Dreszcz emocji gwarantowany.
Z kopalni do Czarnej Góry – droga widokowa, która już Cię rozgrzewa przed tym, co czeka dalej.
Od Kudowy Zdrój do Nowej Rudy – to NIE jest nazwa marketingowa. To naprawdę 100 zakrętów przez Park Narodowy Gór Stołowych. Droga wije się przez las, miniesz Błędne Skały i Szczeliniec Wielki.
Błędne Skały – labirynt skalny, w którym łatwo się zgubić. Ścieżki między skałami, szczeliny, turnieje. Parkujesz motocykl i na 30 minut wchodzisz w inny świat.
Szczeliniec Wielki – stolowa góra z widokiem na 360°. Jeśli masz czas (i siłę po jeździe), warto wejść. 919 schodów w górę, ale widok – Karkonosze, Góry Stołowe, Masyw Śnieżnika. Warto.
To musisz zobaczyć. Nowa platforma widokowa – metalowa konstrukcja wystająca z klifu 30 metrów nad przepaść. Stoisz nad doliną, pod tobą las, przed tobą góry. Wiatr w twarz. Adrena lina.
Restauracja U Leszka – to nie jest zwykła knajpa. Leszek gotował dla prezydentów: Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. Teraz gotuje dla Ciebie.
Zamów:
Ceny? Normalnie. Smak? Prezydencki.
Dalej Przełęcz Kowarska – serpentyny, widoki, las. Potem Szklarska Poręba – turystyczne miasteczko, ale przejeżdżasz przez nie tylko po to, żeby dotrzeć do…
Ta droga to poezja. Wąska, kręta, prowadzi przez Góry Izerskie. Las, pagórki, zakręty jak z marzeń. Praktycznie zero ruchu. Tylko ty i asfalt.
Hotel Biały Kamień – tu się zatrzymujesz. Pokoje przestronne, obsługa świetna, ale przede wszystkim:
Najlepszy stek, jaki zjadłem w Polsce. Serio. Wołowina angus, grillowana do perfekcji, podana z grillowanymi warzywami i ziemniakami. Po 250 km zakrętów zasłużyłeś.
Ciekawostka: Świeradów Zdrój to najmniejsze miasto w Polsce (ok. 4000 mieszkańców) i jedno z najstarszych uzdrowisk.
Trasa: Świeradów Zdrój → Zgorzelec → Mużaków →Świnoujście (około 450-500 km)
To DŁUGA trasa. Ale jeśli wybierzesz boczne drogi (a powinieneś), to będzie bez korków i pełna wrażeń. Oczywiście, zawsze można ją podzielić na dwa dni i np zatrzymać się na nocleg przy Parku Mużakowskim na zwiedzanie.
30 km od Świeradowa – Zamek Czocha. Średniowieczny zamek nad jeziorem, otoczony lasem. Wygląda jak z filmu fantasy (i faktycznie tu kręcono sceny do różnych produkcji).
Zwiedzanie od 10:00 (zamek jest również hotelem). Komnaty, zbrojownia, widok z wieży.
Alternatywa: Nocleg w zamku. Pokoje jak z epoki, atmosfera średniowiecza, śniadanie w zamkowej komnacie. Jeśli planujesz trasę z wyprzedzeniem – warto.
Po drodze: Mirsk – mała miejscowość z uroczym ryneczkiem. Zatrzymaj się na espresso.
Zgorzelec (Polska) i Görlitz (Niemcy) to jedno miasto podzielone rzeką Nysą Łużycką. Możesz przejść mostem z Polski do Niemiec w 2 minuty.
Ciekawostka filmowa: Tu kręcono:
Co zobaczyć:
Lunch: Niemiecka strona ma więcej klimatycznych restauracji. Spróbuj Currywurst (kiełbasa z sosem curry) – lokalny fast food, ale autentyczny.
20 km od Zgorzelca, koło miejscowości Łukowo – Jezioro Babina, dawna kopalnia węgla brunatnego. Zalana wodą, która ma brunatno-turkusowy kolor przez minerały.
Wygląda jak z innej planety. Jeden z 7 nowych cudów Polski według National Geographic.
Obok: Wieża widokowa, z której widzisz jezioro, okoliczne lasy, a w pogodny dzień nawet góry.
Tuż przy granicy z Niemcami – Park Mużakowski, wpisany na listę UNESCO. Ponad 500 hektarów angielskiego parku krajobrazowego. Staw, mosty, egzotyczne drzewa, pałac (po niemieckiej stronie).
Jeśli lubisz parki – zostań na godzinę lub na nocleg. Jeśli nie – przynajmniej przejdź się 60 minut. Warto.
Przed Cedynią – Cedyński Park Krajobrazowy. To jedna z najpiękniejszych tras w tej części Polski. Droga wije się przez wzgórza, lasy, widoki na dolinę Odry.
Zatrzymaj się przy punkcie dowodzenia z II wojny światowej – bunkry, stary sprzęt wojskowy, historia.
Sztuczne jezioro powstałe z wyrobiska kopalni kredy. Woda ma intensywnie zielony (szmaragdowy) kolor. Otoczone lasem, cisza, spokój.
Jeśli masz czas – zatrzymaj się na 20 minut. Odpoczynek przed ostatnim odcinkiem do Świnoujścia.
Około 20:00 docierasz do Świnoujścia. Szeroka plaża, promenada, latarnia morska.
Spacer po plaży – zdejm buty, poczuj piasek, słuchaj fal.
Kolacja na deptaku – ryby świeże z morza. Zamów:
Ciekawostka: Świnoujście to jedyne miasto w Polsce rozciągające się na 44 wyspach. Główna część to wyspy Uznam i Wolin.
Trasa: Świnoujście → Międzyzdroje → Wolin → Kołobrzeg → Słowińsk i → Gdańsk (około 350-400 km)
Kolejna trasa, którą, w zależności od tempa i potrzeb dotyczących zwiedzania, można zrobić w jeden lub dwa dni.
10 km od Świnoujścia – Jezioro Turkusowe (dawna kopalnia kredy). Woda w odcieniach turkusu i zieleni, otoczona lasem. Plaża, pomosty, cisza.
Idealne na poranną kawę przed dalszą jazdą.
Park Narodowy na wyspie Wolin – lasy bukowe, klify nad morzem, rezerwat żubrów.
Jeśli masz czas: Wejdź na Kawczą Górę (61 m n.p.m.) – widok na morze i las. Albo odwiedź show żubrów (pokazy i edukacja o tych potworach).
Główna trasa (droga nr 6) w sezonie = korki w każdej miejscowości turystycznej (Mielno, Kołobrzeg, Darłowo).
Rozwiązanie: Wybieraj drogi równoległe do wybrzeża, 5-10 km w głąb lądu. Spokojniej, szybciej, przyjemniej.
Między Łebą a Rowami – Słowiński Park Narodowy. Ruchome wydmy, które przesuwają się kilka metrów rocznie. Wygląda jak Sahara nad Bałtykiem.
Parking przy Czołpinie, stamtąd pieszo około 2 km do wydm. Warto – to jeden z najbardziej unikalnych krajobrazów w Polsce.
Wieczorem dotrzesz do Gdańska. Zatrzymaj się w centrum lub w Brzeźnie (przy plaży).
Kolacja: Stare Miasto, ulica Długa, restauracje nad Motławą. Zamów pierogi z kaszą i serem lub placki ziemniaczane z gulaszem – polska klasyka w najlepszym wydaniu.
Spacer: Długi Targ, Fontanna Neptuna, Żuraw nad Motławą. Gdańsk wieczorem to magia.
Kolejny dzień, jeśli jedziesz poza sezonem, warto wjechać do Trójmiasta i do Krynicy Morskiej. Natomiast jeśli podróżujesz w wysokim sezonie, lepiej sobie to darować i pojechać od razu do Lidzbarka Warmińskiego.
Trasa: Gdańsk → Elbląg → Tolkmicko → Frombork → Lidzbark Warmiński (około 200 km)
Między Elblągiem a Tolkmickiem – Kraina w Kratę. To trzy wioski (Janowo, Kąty Rybackie, Kamienica Elbląska), w których domy ustawione są w szachownicę – ulice przecinają się pod kątem prostym, tworząc idealny wzór kratki.
Dlaczego tak? Bo w XVIII wieku osadnicy menonici (holendrzy) tak planowali wsie dla lepszej gospodarki wodnej i przestrzeni.
10 km plaży – najdłuższa plaża w Polsce, praktycznie bez ludzi (poza sezonem). Warto zjechać, zostawić motocykl i przejść się brzegiem morza.
Z Elbląga do Tolkmicka – jedź przez Jagodno. To boczna droga przez pola i pagórki z widokami na Zalew Wiślany. Proste odcinki, delikatne zakręty, zero ruchu.
Widoki… ACH! Morze, pola, wioski, spokój.
Frombork – miasto Mikołaja Kopernika. Tu mieszkał, tu obserwował gwiazdy, tu napisał „O obrotach sfer niebieskich”.
Co zobaczyć:
Lunch: Restauracja przy rynku, zamów kaszubskie pyzy (kluski ziemniaczane z mięsem) lub zupę rybną.
Ciekawostka: W 1945 roku sowieci wywieźli z Fromborka szczątki Kopernika (myśląc, że to niemiecki generał). Dopiero w 2005 roku potwierdzono DNA i pochowano astronoma we Fromborku.
Lidzbark Warmiński – małe miasteczko z ogromnym zamkiem.
Zamek Biskupów Warmińskich – XIV wiek, gotyk, tu rezydowali biskupi (w tym Mikołaj Kopernik przez kilka lat). Wystawa broni, malarstwa, mebli.
Ciekawostka: Biskupom żyło się BARDZO dobrze. Sale balowe, kominy ozdobne, komfortowe pokoje. Kościół miał kasę.
Hotel Krasicki – hotel 4* W ZAMKU. Tak, śpisz w średniowiecznym zamku, ale w nowoczesnym pokoju.
W cenie noclegu: Bilet do zwiedzania zamku. Rano zwiedzasz, potem ruszasz dalej.