

Zapomnij o tym, co myślisz, że wiesz o Polsce.
Myślisz, że to płaski kraj bez ciekawych dróg? Mylisz się.
Myślisz, że nie ma tu zakrętów, które sprawiają przyjemność? Mylisz się.
Myślisz, że widziałeś już wszystko? Mylisz się absolutnie.
Około 4000 kilometrów wokół Polski to podróż, która zmieni Twoje spojrzenie na ten kraj. Od Sudetów przez Bieszczady, od Bałtyku po Wigry, przez miejsca, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Drogi, które zapierają dech. Zakręty, które śpiewają pod oponami. Widoki, przy których musisz ściągnąć kask i po prostu patrzeć.
To trasa okrężna – możesz zacząć w dowolnym miejscu. Mieszkasz w Krakowie? Zacznij od Tatr. Mieszkasz nad morzem? Ruszaj wzdłuż wybrzeża. Mieszkasz w Warszawie? Wybierz kierunek i jedź. Ta trasa czeka, obojętnie skąd startujesz.
Ja zacząłem z Opola. Ty możesz zacząć tam, gdzie chcesz. I tak będziesz zachwycony. Trasę zrobiłem samotnie w końcówce pandemii i nie mamy niej wielu zdjęć.
⚠️Nie wiem, jak aktualnie wygląda sytuacja przy wschodniej granicy z Białorusią, dlatego przed wyprawą sprawdź ją, no i ewentualnie podróżuj w bezpiecznej odległości od naszej wschodniej granicy nic nie stracisz, a możesz dodać fajne, ciekawe miejsca.
Trasa: Opole → Kotlina Kłodzka → Świeradów Zdrój (około 250 km)
Pierwszy dzień. Motocykl zapakowany, GPS włączony, adrenalina w żyłach. Nie wiesz jeszcze, że przez następne 10 dni Polska pokaże Ci swoje najlepsze oblicze.
Zanim zaczniesz kręcić zakrętami, zatrzymaj się w Kletnie. Tutaj masz dwie atrakcje, które większość Polaków zna tylko z podręczników:
Jaskinia Niedźwiedzia – najdłuższa jaskinia w Sudetach (ponad 4 km korytarzy). Temperatura stała 6°C, więc weź kurtkę. Stalaktyty, stalagmity, komory tak wielkie, że czujesz się jak w katedrze. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa 50 minut.
Stara kopalnia Uranu – tak, URANU. W latach 1948-1955 komuniści kopali tu uran dla Związku Radzieckiego. Wejście do kopalni, tunele, historia ZSRR na polskiej ziemi. Dreszcz emocji gwarantowany.
Z kopalni do Czarnej Góry – droga widokowa, która już Cię rozgrzewa przed tym, co czeka dalej.
Od Kudowy Zdrój do Nowej Rudy – to NIE jest nazwa marketingowa. To naprawdę 100 zakrętów przez Park Narodowy Gór Stołowych. Droga wije się przez las, miniesz Błędne Skały i Szczeliniec Wielki.
Błędne Skały – labirynt skalny, w którym łatwo się zgubić. Ścieżki między skałami, szczeliny, turnieje. Parkujesz motocykl i na 30 minut wchodzisz w inny świat.
Szczeliniec Wielki – stolowa góra z widokiem na 360°. Jeśli masz czas (i siłę po jeździe), warto wejść. 919 schodów w górę, ale widok – Karkonosze, Góry Stołowe, Masyw Śnieżnika. Warto.
To musisz zobaczyć. Nowa platforma widokowa – metalowa konstrukcja wystająca z klifu 30 metrów nad przepaść. Stoisz nad doliną, pod tobą las, przed tobą góry. Wiatr w twarz. Adrena lina.
Restauracja U Leszka – to nie jest zwykła knajpa. Leszek gotował dla prezydentów: Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. Teraz gotuje dla Ciebie.
Zamów:
Ceny? Normalnie. Smak? Prezydencki.
Dalej Przełęcz Kowarska – serpentyny, widoki, las. Potem Szklarska Poręba – turystyczne miasteczko, ale przejeżdżasz przez nie tylko po to, żeby dotrzeć do…
Ta droga to poezja. Wąska, kręta, prowadzi przez Góry Izerskie. Las, pagórki, zakręty jak z marzeń. Praktycznie zero ruchu. Tylko ty i asfalt.
Hotel Biały Kamień – tu się zatrzymujesz. Pokoje przestronne, obsługa świetna, ale przede wszystkim:
Najlepszy stek, jaki zjadłem w Polsce. Serio. Wołowina angus, grillowana do perfekcji, podana z grillowanymi warzywami i ziemniakami. Po 250 km zakrętów zasłużyłeś.
Ciekawostka: Świeradów Zdrój to najmniejsze miasto w Polsce (ok. 4000 mieszkańców) i jedno z najstarszych uzdrowisk.
Trasa: Świeradów Zdrój → Zgorzelec → Mużaków →Świnoujście (około 450-500 km)
To DŁUGA trasa. Ale jeśli wybierzesz boczne drogi (a powinieneś), to będzie bez korków i pełna wrażeń. Oczywiście, zawsze można ją podzielić na dwa dni i np zatrzymać się na nocleg przy Parku Mużakowskim na zwiedzanie.
30 km od Świeradowa – Zamek Czocha. Średniowieczny zamek nad jeziorem, otoczony lasem. Wygląda jak z filmu fantasy (i faktycznie tu kręcono sceny do różnych produkcji).
Zwiedzanie od 10:00 (zamek jest również hotelem). Komnaty, zbrojownia, widok z wieży.
Alternatywa: Nocleg w zamku. Pokoje jak z epoki, atmosfera średniowiecza, śniadanie w zamkowej komnacie. Jeśli planujesz trasę z wyprzedzeniem – warto.
Po drodze: Mirsk – mała miejscowość z uroczym ryneczkiem. Zatrzymaj się na espresso.
Zgorzelec (Polska) i Görlitz (Niemcy) to jedno miasto podzielone rzeką Nysą Łużycką. Możesz przejść mostem z Polski do Niemiec w 2 minuty.
Ciekawostka filmowa: Tu kręcono:
Co zobaczyć:
Lunch: Niemiecka strona ma więcej klimatycznych restauracji. Spróbuj Currywurst (kiełbasa z sosem curry) – lokalny fast food, ale autentyczny.
20 km od Zgorzelca, koło miejscowości Łukowo – Jezioro Babina, dawna kopalnia węgla brunatnego. Zalana wodą, która ma brunatno-turkusowy kolor przez minerały.
Wygląda jak z innej planety. Jeden z 7 nowych cudów Polski według National Geographic.
Obok: Wieża widokowa, z której widzisz jezioro, okoliczne lasy, a w pogodny dzień nawet góry.
Tuż przy granicy z Niemcami – Park Mużakowski, wpisany na listę UNESCO. Ponad 500 hektarów angielskiego parku krajobrazowego. Staw, mosty, egzotyczne drzewa, pałac (po niemieckiej stronie).
Jeśli lubisz parki – zostań na godzinę lub na nocleg. Jeśli nie – przynajmniej przejdź się 60 minut. Warto.
Przed Cedynią – Cedyński Park Krajobrazowy. To jedna z najpiękniejszych tras w tej części Polski. Droga wije się przez wzgórza, lasy, widoki na dolinę Odry.
Zatrzymaj się przy punkcie dowodzenia z II wojny światowej – bunkry, stary sprzęt wojskowy, historia.
Sztuczne jezioro powstałe z wyrobiska kopalni kredy. Woda ma intensywnie zielony (szmaragdowy) kolor. Otoczone lasem, cisza, spokój.
Jeśli masz czas – zatrzymaj się na 20 minut. Odpoczynek przed ostatnim odcinkiem do Świnoujścia.
Około 20:00 docierasz do Świnoujścia. Szeroka plaża, promenada, latarnia morska.
Spacer po plaży – zdejm buty, poczuj piasek, słuchaj fal.
Kolacja na deptaku – ryby świeże z morza. Zamów:
Ciekawostka: Świnoujście to jedyne miasto w Polsce rozciągające się na 44 wyspach. Główna część to wyspy Uznam i Wolin.
Trasa: Świnoujście → Międzyzdroje → Wolin → Kołobrzeg → Słowińsk i → Gdańsk (około 350-400 km)
Kolejna trasa, którą, w zależności od tempa i potrzeb dotyczących zwiedzania, można zrobić w jeden lub dwa dni.
10 km od Świnoujścia – Jezioro Turkusowe (dawna kopalnia kredy). Woda w odcieniach turkusu i zieleni, otoczona lasem. Plaża, pomosty, cisza.
Idealne na poranną kawę przed dalszą jazdą.
Park Narodowy na wyspie Wolin – lasy bukowe, klify nad morzem, rezerwat żubrów.
Jeśli masz czas: Wejdź na Kawczą Górę (61 m n.p.m.) – widok na morze i las. Albo odwiedź show żubrów (pokazy i edukacja o tych potworach).
Główna trasa (droga nr 6) w sezonie = korki w każdej miejscowości turystycznej (Mielno, Kołobrzeg, Darłowo).
Rozwiązanie: Wybieraj drogi równoległe do wybrzeża, 5-10 km w głąb lądu. Spokojniej, szybciej, przyjemniej.
Między Łebą a Rowami – Słowiński Park Narodowy. Ruchome wydmy, które przesuwają się kilka metrów rocznie. Wygląda jak Sahara nad Bałtykiem.
Parking przy Czołpinie, stamtąd pieszo około 2 km do wydm. Warto – to jeden z najbardziej unikalnych krajobrazów w Polsce.
Wieczorem dotrzesz do Gdańska. Zatrzymaj się w centrum lub w Brzeźnie (przy plaży).
Kolacja: Stare Miasto, ulica Długa, restauracje nad Motławą. Zamów pierogi z kaszą i serem lub placki ziemniaczane z gulaszem – polska klasyka w najlepszym wydaniu.
Spacer: Długi Targ, Fontanna Neptuna, Żuraw nad Motławą. Gdańsk wieczorem to magia.
Kolejny dzień, jeśli jedziesz poza sezonem, warto wjechać do Trójmiasta i do Krynicy Morskiej. Natomiast jeśli podróżujesz w wysokim sezonie, lepiej sobie to darować i pojechać od razu do Lidzbarka Warmińskiego.
Trasa: Gdańsk → Elbląg → Tolkmicko → Frombork → Lidzbark Warmiński (około 200 km)
Między Elblągiem a Tolkmickiem – Kraina w Kratę. To trzy wioski (Janowo, Kąty Rybackie, Kamienica Elbląska), w których domy ustawione są w szachownicę – ulice przecinają się pod kątem prostym, tworząc idealny wzór kratki.
Dlaczego tak? Bo w XVIII wieku osadnicy menonici (holendrzy) tak planowali wsie dla lepszej gospodarki wodnej i przestrzeni.
10 km plaży – najdłuższa plaża w Polsce, praktycznie bez ludzi (poza sezonem). Warto zjechać, zostawić motocykl i przejść się brzegiem morza.
Z Elbląga do Tolkmicka – jedź przez Jagodno. To boczna droga przez pola i pagórki z widokami na Zalew Wiślany. Proste odcinki, delikatne zakręty, zero ruchu.
Widoki… ACH! Morze, pola, wioski, spokój.
Frombork – miasto Mikołaja Kopernika. Tu mieszkał, tu obserwował gwiazdy, tu napisał „O obrotach sfer niebieskich”.
Co zobaczyć:
Lunch: Restauracja przy rynku, zamów kaszubskie pyzy (kluski ziemniaczane z mięsem) lub zupę rybną.
Ciekawostka: W 1945 roku sowieci wywieźli z Fromborka szczątki Kopernika (myśląc, że to niemiecki generał). Dopiero w 2005 roku potwierdzono DNA i pochowano astronoma we Fromborku.
Lidzbark Warmiński – małe miasteczko z ogromnym zamkiem.
Zamek Biskupów Warmińskich – XIV wiek, gotyk, tu rezydowali biskupi (w tym Mikołaj Kopernik przez kilka lat). Wystawa broni, malarstwa, mebli.
Ciekawostka: Biskupom żyło się BARDZO dobrze. Sale balowe, kominy ozdobne, komfortowe pokoje. Kościół miał kasę.
Hotel Krasicki – hotel 4* W ZAMKU. Tak, śpisz w średniowiecznym zamku, ale w nowoczesnym pokoju.
W cenie noclegu: Bilet do zwiedzania zamku. Rano zwiedzasz, potem ruszasz dalej.
Trasa: Lidzbark Warmiński → Wilczy Szaniec → Banie Mazurskie → Gołdap (około 200-250 km)
Dzisiaj Mazury pokażą Ci swoje drugie oblicze – nie tylko jeziora, ale historia, architektura i… trochę szaleństwa.
Po drodze z Lidzbarka – w Bisztynku na środku podwórza gospodarskiego leży Diabelski Kamień – głaz narzutowy wielkości małego samochodu (około 15 ton).
Legenda: Diabeł niósł kamień, żeby zniszczyć kościół, ale zapiał kogut i kamień spadł. Klasyka.
Warto? Tak, bo to 2 minuty z drogi, a zobaczysz coś nietypowego.
Reszel – miasteczko z historią czarownic.
Co zobaczyć:
Historia czarownicy: W 1811 roku spalono tu na stosie Barbarę Zdunk – ostatnią czarownicę w Europie. Czemu? Bo 4 lata wcześniej wybuchł pożar i ktoś musiał być winny.
Ciekawostka: Wiesz, ile ważyły czarownice? Maksymalnie 49 kg. Dlaczego? Bo miotła mogła unieść max 49 kg, więc każda kobieta poniżej tej wagi była podejrzana. Masakra.
Sanktuarium Matki Bożej w Świętej Lipce – barokowy kościół z najsłynniejszymi organami w Polsce.
Koncert organowy co godzinę (sprawdź harmonogram online). Organy mają ruchome figury – anioły machają skrzydłami, gwiazdy się obracają. To nie jest zwykły koncert.
Wstań pod ołtarzem – stamtąd najlepszy widok na cały mechanizm organów.
Wilczy Szaniec (Wolfsschanze) – tu Hitler spędził 800 dni (1941-1944) podczas II wojny światowej. Kompleks bun krów i budynków w środku lasu.
Co zobaczysz:
KONIECZNIE weź przewodnika! Bez niego to tylko ruiny. Z przewodnikiem to opowieść, która cię pochłonie. Zwiedzanie około 1-1,5h.
Cena: 20 zł + przewodnik około 100 zł (dla grupy).
To najchętniej odwiedzana atrakcja turystyczna w Polsce! (top 10)
20 km od Wilczego Szańca – Mamerki. Kolejny kompleks bunków z II wojny (kwatera sztabu łączności).
Dlaczego warto? Bunkry lepiej zachowane, mniej turystów, wieża widokowa z widokiem na okoliczne jeziora.
Przewodnik z Wilczego Szańca powiedział: „Najlepsze kartacze i lody na Mazurach są w Baniach Mazurskich”.
Sprawdziłem. Miał rację.
Bar Zacisze – zamów kartacze (ziemniaczane kule faszerowane mięsem, podane z skwarkami i śmietaną). Po 3-4 godzinach jazdy to masakra smaku.
Lody: Cukiernia przy rynku – domowe, sezonowe smaki.
Za Baniami Mazurskimi – skręć w lewo i drogą gruntową (dobry stan!) dojeżdżasz do Republiki Ściborskiej.
Co to jest? Agroturystyka stylizowana na obóz traperski. Noclegi w autentycznych chatach drewnianych lub w indiańskich tipi (latem). Zimą – psie zaprzęgi.
Warto? Jeśli szukasz czegoś innego niż standardowy hotel – absolutnie.
Kilka kilometrów dalej – Piramida w Rapie. Tak, PIRAMIDA. W środku lasów mazurskich.
Co to jest? Grobowiec rodziny Fahrenheit (tak, od termometru), zbudowany w XIX wieku. Odrestaurowany, można wejść do środka (są tam trumny!).
Ciekawostka: Daniel Gabriel Fahrenheit (twórca skali temperatury) pochodził z Gdańska, a jego rodzina miała majątek na Mazurach.
Mazurskie Tężnie w Gołdap – pięknie zagospodarowany brzeg jeziora, tężnie solankowe (wdychasz morskie powietrze w środku lądu), plaża, promenada.
Idealne miejsce na wieczorny spacer po całym dniu jazdy.
Nocleg: Hotele przy jeziorze. Ceny od 150 zł.
Trasa: Gołdap → Suwałki → Wigierski Park Narodowy → Augustów (około 150 km + dodatkowe trasy boczne)
Suwałki słyną z tego, że jest tu najzimniej w Polsce. Mit czy prawda?
Mit. Zimniej bywa w okolicy Czarnego Dunajca (700 km na południe). Ale legenda się utrzymała.
Co zobaczyć w Suwałkach?
Ale prawdziwa atrakcja to okolica.
15 km od Suwałk – Molenna (cerkiew) Staroobrzędowców w Wodziłkach.
Kim są Staroobrzędowcy? Rosyjska grupa religijna, która uciekła z Rosji w XVII wieku, bo nie zaakceptowała reform patriarchy Nikona. Osiedlili się w Polsce (głównie Suwalszczyzna).
Molenna to drewniana cerkiew, prosta, piękna. Cisza, spokój, autentyczność.
Droga tam: Szuter w bardzo dobrym stanie. Można jechać motocyklem turystycznym lub samochodem.
Link – więcej o Staroobrzędowcach
Dalej szutrami (dobry stan, spokojnie motocyklem) docierasz do Jeziora Hańcza.
108,5 metra głębokości – najgłębsze jezioro w Polsce i całej nizinie środkowoeuropejskiej.
Woda czysta, otoczona lasem. Punkt widokowy, plaża, możliwość nurkowania (dla licencjonowanych).
Mosty (akwedukty) w Stańczykach – dwa mosty kolejowe z XIX wieku, zbudowane przez Prusaków.
27 metrów wysokości, w środku lasu. Wyglądają jak ruiny staożytnego akweduktu.
Widoki:
⚠️ Ze względu na napięte sytuacje w strefach przygranicznych, przed podróżą sprawdź, czy można tam jechać.
Kilka kilometrów dalej – miejsce, gdzie spotykają się trzy kraje: Polska, Litwa, Rosja (obwód kaliningradzki).
Parking: Link
Spacer: Około 300 m ścieżką przez las.
WAŻNE ZASADY:
Spotkałem polską straż graniczną, która pilnowała miejsca, bo kilka dni wcześniej rosyjscy żołnierze zatrzymali polskiego turystę i zabrali go na przesłuchanie.
Ciekawostka: To jeden z nielicznych punktów, gdzie UE graniczy z Rosją.
Jezioro Wiżajny – objedź je dookoła (droga asfaltowa). Piękne widoki, cisza, sporadyczny ruch.
Góry Sudawskie – tak, w Polsce są Góry Sudawskie. To kilka pagórków leśnych. Najwyższy punkt to Góra Cisowa (256 m n.p.m.) – zwana suwalską Fudżijamą.
Jeśli nie boisz się dróg leśnych (dobry stan, szuter/asfalt mieszany) – warto objechać. Jeśli wolisz asfalt – jedź prosto do Gulbieniszek.
Wigry – wioska w środku Wigierskiego Parku Narodowego. Klasztor Kamedułów nad jeziorem, plaża, spokój.
Co robić? Pływać. Bo atrakcji turystycznych niewiele, ale jezioro jest piękne.
Z Wigier do Augustowa – bardzo polecam drogę przez Czerwony Krzyż i Ateny (szutry, dobry stan). Przepiękne widoki, las, pagórki.
Augustów – miasto nad Kanałem Augustowskim (XIX wiek, jeden z najstarszych kanałów w Europie).
Nie spotkałem Beaty z Albatrosa, ale podobno siedzi na ławeczce przy restauracji. Sprawdź!
Spacer: Promenada nad kanałem, mosty, statki.
Kolacja: Restauracje nad wodą, zamów smażonego sandacza z ziemniakami – ryba z lokalnych jezior.
Trasa: Augustów → Kruszyn iany → Białowieża (około 150 km)
Kruszyniany – wioska tatarska. Tak, w Polsce żyją Tatarzy od XVII wieku (osiedleni tu przez króla Jana III Sobieskiego jako nagroda za służbę wojskową).
Co zobaczyć:
Gdzie zjeść: Tatarska Jurta – restauracja serwująca tatarską kuchnię. Zamów:
20 km przez las – droga szutrowa (bardzo dobry stan). Zero ruchu, las, cisza. Dla motocyklistów: przyjemność. Dla samochodów: spokojnie przejedziesz.
Zalew Siemianówka – sztuczny zbiornik wodny na rzece Narew. Najlepszy widok z nasypu kolejowego – zatrzymujesz się, patrzysz na rozlewisko, ptaki, spokój.
Cerkwie – w tej okolicy na każdym kroku. Drewniane, malowane, piękne. Zatrzymuj się, rób zdjęcia.
Droga asfaltowa od Narewki do Białowieży – NARKOTYK DLA OCZU. Przepiękna, przez Białowieski Park Narodowy. Las jak z bajki, światło prześwieca przez drzewa, pachnie lasem.
Białowieża – wioska u wrót najstarszej puszczy w Europie.
Co zobaczyć:
Piwo Kornik – z browaru w Hajnówce. Dodawane igły sosnowe nadają mu smak… puszczy. Brzmi dziwnie? Spróbuj. To najlepsze piwo, jakie piłeś.
Nocleg: Pensjonaty w Białowieży. Ceny od 100-150 zł.
Ciekawostka: Białowieski Park Narodowy to ostatni fragment pierwotnej puszczy nizinnej, która kiedyś pokrywała całą Europę. UNESCO World Heritage.
Trasa: Białowieża → Zamość → Przemyśl → Bieszczady (około 450-500 km)
To DŁUGA trasa. Jeśli masz czas, podziel ją na dwa dni i zostań w Zamościu lub Przemyślu na noc.
Trasa wzdłuż rzeki Bug – droga płynie równolegle do granicy z Białorusią. Długie proste, spokój, praktycznie zero ruchu.
Cerkwie drewniane – na każdym kroku. Malowane, otoczone cmentarzami, piękne.
Zamość – miasto zaprojektowane przez włoskiego architekta Bernarda Morando w XVI wieku na zlecenie hetmana Jana Zamoyskiego.
Plan miasta: Idealny renesansowy układ – prostokątny rynek, ulice pod kątem prostym, forty (bastiony) obronne.
Co zobaczyć:
Lunch: Restauracje na Rynku. Zamów placek po węgiersku (ziemniaki, gulasz, śmietana).
UNESCO World Heritage – Zamość jest na liście od 1992 roku.
Wieczorem dotrzesz do Bieszczad. Zatrzymaj się w Ustrzykach Dolnych, Polańczyku lub głębiej w góry – Wetlina, Cisna.
Nocleg: Pensjonaty, agroturystyka. Ceny od 80-150 zł za pokój.
Kolacja: Szukaj oscypka (wędzony ser owczy), proziaki (chlebek pieczony na ogniu), zurek (kwaśna zupa). Bieszczady to prosta, góral ska kuchnia.
Piwo: Bieszczadzkie z browaru w Lesku lub Kasztelan (lokalny).
Trasa: Bieszczady (trasy lokalne, około 150-250 km zależnie od wariantu)
Dzień w Bieszczadach to nie jest dzień przejazdu. To dzień kręcenia zakrętów, wjeżdżania na połoniny (bezleśne szczyty) i odkrywania najdikszych zakątków Polski.
Szczegółowy wpis o Bieszczadach – mam już napisany, sprawdź!
Szutry i leśne dukty – to droga dla SUVów i motocykli turystycznych (enduro bez problemu).
Stan: Dobry szuter miejscami przechodzi w leśny dukt (ziemia, korzenie). Niedoświadczony motocyklista może spanikować.
WAŻNE: Sprawdź pogodę! Po deszczu = błoto. W suszy = bez problemu.
Alternatywa: Dojazd od strony Rajskie do mostu – spokojnie każdym sprzętem. Tam jest kąpielisko – most, rzeka, możliwość zanurbienia się w lodowatej wodzie.
Link do mapy – Lutowiska
Link do mapy – Rajskie
Przepiękna droga przez bieszczadzkie góry. Serpentyny, widoki na połoniny, las, wioski.
Stacja kolejki wąskotorowej w Majdanie – zabytkowa kolejka, która wozi turystów przez Bieszczady. Jeśli masz czas – wsiądź na przejażdżkę.
Zatrzymaj się i wejdź na połoninę: Wetlińska, Caryńska, Połonina Bukowska.
15-30 minut pieszego spaceru z parkingu = widok na 360°. Góry, doliny, pasące się konie, cisza.
To uczucie wolności, które zostaje z tobą na długo.
Bieszczadzka Przystań Motocyklowa – pensjonat STWORZONY dla motocyklistów.
Alternatywa: Bieszczadzka Ostoja – pensjonat spokojniejszy, dobry na odpoczynek.
Trasa: Bieszczady → Piwniczna-Zdrój → Nowy Targ → Zakopane / Białka Tatrzańska (około 250-300 km)
Poniżej na mapie zaznaczam jedną z najpiękniejszych bieszczadzkich tras motocyklowych. ⚠️Ale przed wjazdem w nią sprawdź, czy po pierwsze, jaka jest pogoda, po drugie, czy nie postawiono zakazów wjazdów. Jechałem nią kilkukrotnie. Były, później nie było, znowu się pojawiły. Musisz sam ocenić w trakcie podróży, czy warto tamtędy pojechać. Według mnie – bardzo.
Szutr i leśny dukt z przeprawą przez strumyk (szerokość 10 m, głębokość 20 cm – w suszy).
Po deszczach: Zawróć lub jedź inną drogą.
W suszy: Rewelacja – las, dukty, przeprawa przez wodę na motocyklu (adrenalina!).
Źródełko w centrum – napij się wody mineralnej (bezpłatnie). Chłodna, lekko gazowana, smakuje jak góry.
Restauracja Willa Poprad – taras widokowy nad Popradem (rzeka).
Zamów:
Siedzisz, patrzysz na góry, rzekę, czujesz, że życie jest piękne.
Zamek w Niedzicy – średniowieczny zamek nad Zalewem Czorsztyńskim.
Możesz zwiedzić (około 40 minut) lub po prostu zrobić zdjęcie z drogi – widok z zewnątrz robi wrażenie.
Termy Bania w Białce – kompleks basenów termalnych (woda 32-36°C), zjeżdżalnie, sauny.
Po 9 dniach jazdy – odpoczynek.
Wchodzisz do ciepłej wody, patrzysz na Tatry, mięśnie się rozluźniają, myślisz „tak, warto było”.
Cena: Około 60-80 zł za 3 godziny.
Nocleg: Hotele w Białce lub Bukowinie Tatrzańskiej. Ceny od 150 zł.
Zakopane – jeśli masz czas, zostań dzień dłużej. Krupówki, Gubałówka, Morskie Oko, oscypek, górale.
Beskidy – warto zatrzymać się na obiad w Starej Kaczmie w Jeleśnie i pojechać bocznymi drogami przez Koniaków.
Ale jeśli kończysz trasę – ruszasz do domu. 4000 km za tobą. Polska pokazała Ci swoje najlepsze oblicze.
Długość trasy: Około 4000 km (zależnie od wariantów)
Czas: 10-15 dni (z noclegami i zwiedzaniem)
Najlepsza pora: Maj-czerwiec (przed sezonem) lub wrzesień (po sezonie)
Nawierzchnia: 80% asfalt, 20% szutry (wszystkie przejezdne motocyklem turystycznym)
Nocleg: Hotele, pensjonaty, agroturystyka – łatwo znaleźć na booking.com lub nocleg.pl
Polska jest piękniejsza, niż myślisz.
4000 km wokół granic pokazało mi kraj, który znam od urodzenia, ale odkryłem go na nowo. Zakręty, które śpiewają. Widoki, które zapierają dech. Ludzie, którzy pamiętają goś cinność.
Nie musisz jechać na Alpy, żeby poczuć wolność. Wystarczy wsiąść na motocykl, włączyć GPS i ruszyć wokół Polski.
Następnym razem jadę tą trasą w przeciwnym kierunku. Bo wiem, że zobaczę coś nowego.
A Ty? Kiedy ruszasz?
Szerokości i pamiętaj – najpiękniejsze drogi to te, które odkrywasz sam.
📋 Lista kontrolna przed wyjazdami do pobrania i edycji [👉KLIKNIJ]
💡 Grecja to najbardziej kręte drogi Europy. Możesz ją zwiedzić samodzielnie, możesz też skorzystać z wycieczek oferowanych przez ADV Poland i Mototravels.
🏍️ Transport motocykli można zorganizować przez Mototravels
❗️Trasa prowadzi przez kraje poza UE, więc pamiętaj o zielonej karcie i wyłączeniu danych komórkowych i roamingu. 💡 Podróżując, zawsze uruchamiam roaming na karcie eSIM. Korzystam z aplikacji Air. Używam Airalo – użyj mojego kodu polecającego ADAM7993, aby uzyskać USD $3.00 zniżki na pierwszą kartę eSIM lub kliknij tutaj: https://airalo.go.link/ieIl6





